NBA szykuje się na otwarcie rynku wolnych agentów. Wielkie nazwiska, wielkie znaki zapytania i decyzje, które mogą zdefiniować kolejne miesiące w lidze. Negocjacje z wolnymi agentami ruszą 30 czerwca o godz. 18:00 czasu wschodniego, czyli o północy z poniedziałku na wtorek czasu polskiego. Właśnie wtedy poznamy pierwsze uzgodnione kontrakty, choć formalne podpisy będzie można składać dopiero 6 lipca.
LeBron James
41-letni lider Los Angeles Lakers wciąż należy do największych gwiazd ligi, ale jego przyszłość nie jest już tak oczywista jak w poprzednich latach. Według przedstawionych informacji trwa swoista gra pomiędzy zawodnikiem a klubem. LeBron nie chce zgodzić się na niższe wynagrodzenie, natomiast Lakers coraz wyraźniej budują swoją przyszłość wokół Luki Doncicia. W efekcie nie można wykluczyć rozstania. Bron zaraz kończy 42 lata ale ze statystykami na poziomie 21/6/7 to wciąż gracz na 30-35mln za sezon. Tak uważam. Przypominam też, że w zasadzie sam wygrał serię z Houston Rockets podczas ostatnich playoffs… To ma swoją wartość. James stanowi też mega wartość marketingową – jeśli zostanie to zarobi dla Lakers więcej kasy niż cała reszta składu razem wzięta…
James Harden
Gwiazdor Cavs również znalazł się w gronie najważniejszych wolnych agentów, choć wiele wskazuje na to, że pozostanie w Cleveland Cavaliers. Plotki mówią o kilkuletnim kontrakcie, ale dopóki nie pojawi się oficjalne potwierdzenie, jego nazwisko pozostaje na liście. Mimo zbliżających się 37 urodzin Harden nadal prezentuje bardzo wysoki poziom i wciąż jest jednym z najbardziej produktywnych rozgrywających ligi choć w ostatnich playoffs jak to ma w zwyczaju delikatnie mówiąc zawiódł…
Jalen Duren
Może być najbardziej rozchwytywanym młodym środkowym na rynku. Detroit Pistons mają możliwość wyrównania każdej oferty, jednak pojawiły się informacje, że zawodnik nie jest zadowolony z propozycji swojego klubu i rozważa odejście lub transfer w formule sign-and-trade. Choć jego występy w play-offach były rozczarowujące, sezon zasadniczy zakończył ze średnimi 19,5 punktu i 10,5 zbiórki, a jego rozwój sprawia, że wiele klubów będzie uważnie śledzić przebieg negocjacji. Czy jednak 287mln dolarów amerykańskich za pięcioletni kontrakt Durena to nie za dużo?
Walker Kessler
Nie jest on zawodnikiem, którego oglądamy w highlightach ale należy do grona najlepszych młodych środkowych specjalizujących się w defensywie. Zbiórki, bloki i rim protection to jego największe atuty. Utah Jazz również mogą wyrównać każdą ofertę, jednak sam fakt, że Kessler prawdopodobnie będzie rozmawiał z innymi klubami, budzi pewne zaskoczenie. Niewykluczone jest także rozważenie jego transferu.
Kevin Porter Jr.
Niemal na pewno zrezygnuje z opcji zawodnika wartej 5,4 mln dolarów, ponieważ jego wartość sportowa oceniana jest znacznie wyżej. Sytuacja w Milwaukee Bucks stała się jednak bardziej skomplikowana po wyborze Braydena Burriesa z 10. numerem draftu oraz pozyskaniu Tylera Herro i Kasparasa Jakučionisa w ramach wymiany z udziałem Giannisa Antetokounmpo. Jeszcze przed tymi ruchami Porter wydawał się zawodnikiem z pewnym miejscem w składzie Bucks, dziś jego przyszłość pozostaje znacznie mniej przewidywalna.
Norman Powell
Od lat uchodzi za jednego z najbardziej niedocenianych strzelców w NBA. W dwóch ostatnich sezonach notował średnio ponad 20 punktów na mecz, najpierw w Clippers, a następnie w Miami Heat. Problemem pozostaje jednak zdrowie, ponieważ regularnie opuszcza ponad 20 spotkań w sezonie. Według przedstawionych informacji byłby idealnym uzupełnieniem składu Heat obok Giannisa Antetokounmpo i Bama Adebayo, choć klub może nie dysponować odpowiednimi środkami finansowymi. Mimo 33 lat Powell powinien wzbudzić duże zainteresowanie na rynku.
Kristaps Porzingis
Kristaps to jeden z najtrudniejszych przypadków tegorocznego okienka transferowego. Gdy jest zdrowy, oferuje niemal wszystko, czego oczekuje się od nowoczesnego środkowego – rzuty z dystansu, ochronę obręczy i umiejętność rozciągania gry. Problemem pozostają jednak częste kontuzje. Golden State Warriors muszą zdecydować, czy złożą mu ofertę, czy pozwolą zweryfikować jego wartość na rynku. Jego podatność na kontuzje na pewno nie pomoże i tak już wiekowym Warriors.
Anfernee Simons
Potrafi seryjnie zdobywać punkty ale bywa często celem w obronie gdyż obrońcą wybitnym to on nie jest. Najpierw zrezygnowali z niego Portland Trail Blazers, później uznano, że jego potencjał nie zostanie wykorzystany w Bostonie. Sezon zakończył w Chicago Bulls, ale jego przyszłość również stoi pod znakiem zapytania. Aby w pełni wykorzystać swoje atuty, potrzebuje miejsca w wyjściowym składzie. Najbardziej korzystnym scenariuszem dla jego dalszej kariery byłaby dobra gra w zespole będącym w przebudowie, a następnie transfer do drużyny walczącej o najwyższe cele, która potrzebuje wartościowego obrońcy.
Rynek wolnych agentów jeszcze oficjalnie się nie otworzył, ale wszystko wskazuje na to, że najbliższe dni przyniosą kolejne głośne decyzje. Część gwiazd prawdopodobnie pozostanie w obecnych klubach, inni mogą całkowicie zmienić układ sił w NBA.

Dodaj komentarz