Zendaya czy TAURON Liga: Gdzie jest większa „Drama”?

Tauron Liga gra w "Dramie"?

Świat popkultury od kilku dni żyje pierwszym zwiastunem nowego filmu z Zendayą i Robertem Pattinsonem – „The Drama”. Zapowiada się kinowy hit pełen zwrotów akcji i trudnych emocji. Ale jeśli szukacie prawdziwego dramatu, nie musicie iść do kina. Wystarczy spojrzeć na wyniki polskich drużyn w europejskich pucharach. Poza Rysicami z Rzeszowa, scenariusz tego sezonu dla TAURON Ligi to dramat i to taki klasy B.

Rozgrywki fazy grupowej Ligi Mistrzyń już za nami. Zespoły podzielone na pięć grup rozegrały po sześć spotkań w systemie każdy z każdym – mecz u siebie i rewanż na wyjeździe. Obyło się bez wielkich niespodzianek. Na szczytach tabel królują trzy ekipy z Turcji, broniące tytułu Włoszki z Conegliano oraz Rzeszowianki. Brzmi to obiecująco – w końcu mamy polską drużynę wymienianą jednym tchem obok takich potęg jak VakifBank czy Imoco. Przyjrzyjmy się jednak nieco bliżej wynikom w poszczególnych grupach.


GRUPA A: Turcja, Włochy i brak niespodzianek

Drużyna ze Stambułu bez porażki wygrywa pewnie grupę. Za nimi walczące dzielnie Savino Del Bene Scandici, które wprawdzie z VakifBankiem dwukrotnie przegrało, ale w dwóch meczach siatkarki ugrały łącznie trzy sety, co nie jest złym wynikiem. Pozostałe drużyny w tej grupie właściwie się nie liczyły. Bez niespodzianek.

źródło: instagram cevolleyball

GRUPA B: Turcja, Włochy i brak niespodzianek. Niestety

Niemalże sytuacja kopiuj-wklej widnieje w grupie B. Ponownie na prowadzeniu drużyna z Turcji. Tym razem mowa o Fenerbahce z naszą środkową – Agnieszką Korneluk. I jest to kolejna drużyna z Turcji, która w grupie nie przegrała żadnego spotkania. Za nimi Igor Gorgonzola Novara – czyli ponownie drugie miejsce dla włoskiego zespołu. Spójrzmy na pojedynki bezpośrednie między tymi zespołami. Pierwszy mecz 3:0 dla Fenerbahce – do 23, 21 i 19. Drugi zdecydowanie bardziej wyrównany i zakończony tie-breakiem (15-10).

Za mocnymi zespołami, które awansowały do kolejnej fazy mamy ekipę Budowlanych z Łodzi. Niestety zaledwie jedno zwycięstwo i pięć porażek to wynik poniżej oczekiwań. Dwa ugrane sety z Novarą, wygrany 3:0 mecz z Benficą i… na tym kończą się plusy występów siatkarek z Łodzi. Porażka w tie-breaku z portugalskim zespołem to coś, czego nie chcieliśmy być świadkami. Turcja jest poza naszym zasięgiem, mocna drużyna z Włoch również – losowanie nie było łatwe, ale dwa wygrane mecze to zapewne był cel minimum dla Budowlanych. Tego jednak też się nie udało dokonać. Tym samym siatkarki z Łodzi żegnają się z Ligą Mistrzyń.

źródło: instagram cevolleyball

GRUPA C: Turcja, Włochy, o i jeszcze Grecja!

Pierwsze miejsce dla drużyny z Turcji, za nimi… no nie zgadniecie! Tak, to kolejna grupa, którą wygrywają Turczynki, które wyprzedzają zespół z Włoch. Eczacibasi Stambuł z pięcioma zwycięstwami przoduje w tabeli. Za nimi prowadzone przez Stefano Lavariniego Vero Volley Milano. Dzięki trzem wygranym do kolejnej rundy przechodzi również Olympiacos Pireus. To szczęśliwe trzecie miejsce zapewne było marzeniem któregoś z naszych zespołów. Niestety nie tym razem.

źródło: instagram cevolleyball

GRUPA D: Conegliano przez Ankarą, a Łódź bez punktów

Ciekawie działo się w grupie D, gdzie dominację potwierdziło Imoco Conegliano z Joanną Wołosz na rozegraniu. Nie obyło się jednak bez niespodzianek – trudno inaczej nazwać stratę punktu i tie-break w starciu giganta z zespołem Zeren Spor. Na tabeli prezentowanej przez CEV wkradł się błąd. Imoco wygrało oczywiście wszystkie 6 spotkań, ale widocznie dla twórców grafiki, w przypadku tej drużyny, „zwycięstwo” liczy się tylko wtedy, gdy jest za trzy punkty.

Niestety, na drugim biegunie tabeli widzimy dramat Wiewiór z Łodzi. Bilans jest bolesny: sześć porażek i okrągłe zero punktów. ŁKS w całej edycji Ligi Mistrzyń ugrał zaledwie jednego seta. To wynik poniżej wszelkich oczekiwań.

źródło: instagram cevolleyball

GRUPA E: Developres – nasza nadzieja

Jedynym naszym promyczkiem w Lidze Mistrzyń pozostaje drużyna z Rzeszowa. Losowanie dla Rysic było łaskawe, a w grupie Developres mógł prężyć muskuły. Mimo tego nie obyło się bez porażki. W drugiej kolejce Rysice musiały uznać wyższość drużyny z Paryża, co można uznać za niegroźną wpadkę. Na szczęście wszystkie pozostałe spotkania padły już łupem Developresu. Developresu, czyli jedynej polskiej ekipy zakwalifikowanej do dalszego etapu rozgrywek.

źródło: instagram cevolleyball

Z Ligi Mistrzyń odpadły więc obie drużyny z Łodzi. Nie ma Budowlanych, nie ma ŁKS-u. A jak sytuacja w „drugiej” lidze europejskiej – CEV Cup? Może tam jest lepiej? Niestety nie.

CEV Cup – tu też odpadamy

1/32 finału poszła po myśli polskich klubów. Radomka Radom bez straty seta wygrywa z drużyną Olomouc. Bielsko Biała również pewnie pokonuje w dwumeczu Dinamo Zagrzeb. Na poziomie 1/16 obie te drużyny zwycięsko kończą swoje dwumecze. Bielsko Biała wygrywa 3:0 i 3:2 z Banką Branik, a Radomka potwornie męczy się ekipą z Zagrzebia. Etap 1/8 jest zdecydowanie najtrudniejszy dla naszych dwóch drużyn. BKS Bostik ZGO Bielsko-Biała jest bez szans w meczach przeciwko Włoszkom z Chieri ’76, a Radomka mimo walki przegrywa oba mecze z Voluntari.

Oznacza to, że na etapie ćwierćfinału tych rozgrywek pozostaje nam kibicować Budowlanym, które po odpadnięciu z Ligi Mistrzów automatycznie trafiły na ten etap rozgrywek CEV Cup. Niestety ich przeciwniczkami będą Włoszki. Budowlane będą chciały pomścić Bielsko-Białą, bo staną na przeciwko Chieri ’76.

A jak było w sezonie 2024/2025?

Wyniki polskich drużyn w obecnym sezonie na pewno nie uszczęśliwiają biało-czerwonych kibiców. W ubiegłym sezonie na etapie play-offów mieliśmy dwa zespoły. Developres z drugiego miejsca w grupie A, Budowlane z drugiego miejsca w grupie D. BKS zatrzymał się na trzecim miejscu w grupie E. Finalnie w najlepszej ósemce Ligi Mistrzyń, po dwóch udanych pojedynkach polskich drużyn w 1/8 finału, mieliśmy aż dwa zespoły. 3 zespoły z Turcji, 3 z Włoch i 2 z Polski – tak prezentowała się światowa elita. Takiego wyniku w tym sezonie na pewno nie będzie.

Również dwa zespoły na etapie ćwierćfinałów reprezentowały nas w CEV Cup. Były to: Radomka Radom i BKS Bostik ZGO Bielsko Biała.

Obecny sezon jest trudny dla kibiców Tauron Ligi. Wiele mocnych nazwisk odeszło do innych lig, a efekt tego jest widoczny w poszczególnych meczach ligowych. To jednak historia na odrębny artykuł. A jeśli chcecie przypomnieć sobie nazwiska siatkarek, które opuściły szeregi Tauron Ligi przed tym sezonem, zachęcam do obejrzenia poniższego materiału.

Jeśli chcesz poznać więcej treści od tego autora kliknij

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *