Wciąż czeka na swoją szansę. Antti Vuolas gotowy na powrót do polskiej ligi

Pokazał w Polsce, że potrafi błyszczeć, a mimo to wciąż pozostaje bez klubu, co dla wielu kibiców może być sporym zaskoczeniem. Antti Vuolas to zawodnik, którego nazwisko coraz częściej pojawia się w kontekście potencjalnych wzmocnień polskich drużyn, choć jego dorobek mówi sam za siebie. Dwukrotnie sięgał po brąz indywidualnych mistrzostw Finlandii, w 2023 roku wraz z reprezentacją wywalczył brąz mistrzostw Europy par w Opolu, a w Wielkiej Brytanii zdobył tytuł mistrza Premiership w barwach Belle Vue, ścigając się u boku medalistów cyklu Grand Prix – Dana Bewley i Brady Kurtza. Polscy kibice zapamiętali go zwłaszcza z imponującego sezonu w Ekstralidze U24, w którym ze średnią 2,547 należał do najskuteczniejszych zawodników całych rozgrywek. Nie tylko punktował regularnie, ale też pokazał charakter i determinację, będąc liderem fińskiej kadry podczas Speedway of Nations w Toruniu, gdzie zdobył aż 15 punktów. Mimo takiego CV Fin wciąż czeka na stabilne miejsce w polskiej lidze, a jego nazwisko coraz głośniej wymienia się w kontekście wzmocnień dla zespołów Krajowej Ligi Żużlowej oraz ambitnych drużyn z Metalkas 2. Ekstraligi. W rozmowie opowiada o swojej drodze, doświadczeniach na różnych torach i gotowości, by zrobić kolejny krok w karierze.

Jak zaczęła się Twoja przygoda z żużlem w Finlandii?

— Mamy tor żużlowy w Haapajärvi i uwielbiałem oglądać zawody. Już wtedy interesowałem się motocyklami, wcześniej jeździłem na małym motocyklu motocrossowym, a potem tata zbudował mi motocykl żużlowy, żebym mógł spróbować.

Fot. Prywatne zasoby Antti Vuolas

Kto był Twoim największym idolem w młodości?

— Gdy byłem młodszy, moimi idolami byli Kauko Nieminen i Kaj Laukkanen, a później zacząłem wzorować się na Timo Lahim i sam próbowałem wejść na poziom profesjonalny.

Jak wspominasz początki swojej kariery?

— Pamiętam, że na początku to była głównie zabawa, hobby całej naszej rodziny, ale nawet wtedy miałem jasno określone cele, wiedziałem gdzie chcę być i zawsze chciałem wygrywać, a nie tylko brać udział.

Które elementy żużla są Twoim zdaniem najtrudniejsze do opanowania?

— Najtrudniejsze są chyba kontakty z odpowiednimi ludźmi i trafienie we właściwe miejsca, a także zebranie wystarczających środków, żeby móc skupić się wyłącznie na jeździe.

Czy w Finlandii istnieje system szkolenia dla młodych zawodników lub odpowiednie tory do treningów i ścigania?

— W Finlandii niewiele się teraz dzieje, jeśli chodzi o żużel, ale mam nadzieję i wierzę, że będzie lepiej. Wciąż mamy sporo torów, które można wykorzystać.

Jak oceniasz obecny poziom fińskiego żużla? Czy widzisz zawodników, którzy w najbliższych latach mogą zaistnieć na arenie międzynarodowej?

— Patrząc na ogólną liczbę zawodników i to, jak trudno przebić się stąd na arenę międzynarodową, myślę, że i tak radzimy sobie nieźle. Jest też kilku młodych zawodników, którzy, mam nadzieję, przebiją się w najbliższych latach.

Nie jesteś anonimowy w Wielkiej Brytanii, startowałeś m.in. w Belle Vue, gdzie zdobyłeś mistrzostwo, oraz w Birmingham. Jak wspominasz ligę brytyjską i swoje występy na Wyspach?

Fot. Prywatne zasoby Antti Vuolas

— Tory w Wielkiej Brytanii bardzo różnią się od polskich, może poza Belle Vue. To było dla mnie świetne doświadczenie i jestem pewien, że jeszcze kiedyś wrócę do jazdy w Wielkiej Brytanii.

Zdobyłeś mistrzostwo, ścigając się dla Belle Vue — jak to było być w tym samym zespole z Bradym Kurtzem i Danem Bewleyem? Czy udało Ci się czegoś od nich nauczyć? Co według Ciebie ich wyróżnia?

— Brady i Dan to świetni goście i cieszyłem się, że mogłem być w tym samym zespole. Starałem się uczyć od najlepszych i uważnie słuchać. Uważam, że mają ogromny talent, ale jednocześnie bardzo ciężko pracowali i dopracowali każdy szczegół, by być tam, gdzie są teraz.

Masz już pierwsze doświadczenia na polskich torach, m.in. w Lublinie. Jak wypadają one w porównaniu z torami w Finlandii i Wielkiej Brytanii?

— Lublin ma szczególne miejsce w moim sercu, bardzo polubiłem ten tor, zresztą jak wszystkie polskie tory. Tory w Finlandii są bardziej zbliżone do polskich, natomiast brytyjskie są zwykle bardzo wąskie, ciasne, a nawierzchnie bywają nierówne lub pofalowane.

W 2023 roku osiągnąłeś drugą najlepszą średnią w lidze, ścigając się dla drużyny z Lublina w Ekstralidze U24, jak wspominasz ten sezon i ten znakomity wynik?

— Pamiętam ten sezon jako naprawdę dobry, ale zawsze dążyłem do więcej. Moje cele były w Ekstralidze i w zdobyciu miejsca w niektórych ligach na 2024 rok. Może potrzebowałem lepszego sprzętu, a moje ciało nie było w najlepszej formie po wszystkich upadkach, ale mimo wszystko cieszyłem się tym sezonem i dał mi on wiele cennych doświadczeń.

Czy ściganie w Polsce wymaga innego podejścia, pod względem stylu jazdy lub strategii?

— Polska wymaga innego zestawu umiejętności i bardziej profesjonalnego podejścia do sportu, ale ostatecznie wszędzie trzeba robić dobre wyniki, żeby wszystko się układało.

Czy masz już przygotowane zaplecze pod starty w Polsce, zarówno sprzętowe, jak i logistyczne?

— Gdy pojawi się taka szansa, będę w stanie wszystko zorganizować i dam z siebie 100 proc.

Na jakim sprzęcie obecnie jeździsz i kto odpowiada za przygotowanie Twoich silników?

— Do tej pory jeździłem głównie na silnikach z drugiej ręki, a mój brat Niilo zajmował się ich serwisem i ustawieniami. Zawsze staramy się szukać sposobów, żeby się rozwijać, nie wydając więcej, niż możemy sobie pozwolić.

Fot. Prywatne zasoby Antti Vuolas

Czy masz ulubiony tor albo kraj, w którym szczególnie lubisz się ścigać?

— Tor w Nagyhalasz na Węgrzech był naprawdę świetny.

Jakie cele stawiasz sobie na nadchodzący sezon?

— Chcę zrobić kolejny krok w stronę czołówki, zdobyć więcej kontraktów i startów, żeby dalej się rozwijać.

A patrząc szerzej, jakie są Twoje największe sportowe marzenia?

— Chciałbym, żeby to była długa i udana droga, oczywiście marzą mi się Grand Prix i Ekstraliga.

Kogo uważasz za najtrudniejszego rywala do pokonania? W żużlu większe znaczenie mają umiejętności czy siła mentalna?

— Bartosz Zmarzlik rzadko ma słabe zawody, jego głowa, ciało i sprzęt to bardzo trudna kombinacja do pokonania.

Jak uważasz, który ze swoich sukcesów jest największy? Czy zdobycie brązowego medalu mistrzostw Europy par w Opolu? Tytuł mistrza w barwach Belle Vue? A może sezon, w którym miałeś drugą najlepszą średnią w Ekstralidze U24?

— Największym osiągnięciem wciąż uważam podpisanie pierwszego kontraktu w Polsce, ponieważ dało mi to szansę, by pokazać i rozwijać swoje umiejętności. Najlepsze dopiero przede mną

Co czujesz, gdy pędzisz po torze z pełną prędkością? To bardziej adrenalina, spokój, czy coś zupełnie innego?

— Na torze zapominam o wszystkim innym. To najlepsze uczucie, kiedy motocykl i wszystko wokół działa tak, jak powinno, i możesz po prostu cieszyć się jazdą.

Finlandia słynie z rajdów samochodowych i świetnych kierowców. Czy kiedykolwiek myślałeś o takiej drodze?

— Nigdy nie interesowałem się zbyt mocno wyścigami na czterech kołach, ale czasem oglądam rajdy w telewizji.

Sporty zimowe są tam niemal narodową dumą, a hokej to prawdziwa religia. Zgadzasz się z tym? Uprawiałeś kiedyś sporty zimowe?

— Hokej na lodzie jest bardzo popularny, kiedy byłem młodszy, dużo grałem, a teraz bardziej lubię biegi narciarskie.

Masz jakieś nietypowe hobby lub pasje, które mogą zaskoczyć kibiców?

— Kiedyś grałem na perkusji i nadal potrafię, ale nic szczególnie niezwykłego.

Finlandia jest też potęgą w świecie gier wideo. Jako młody zawodnik, grasz czasem na konsoli lub komputerze?

Zawsze mniej lub bardziej grałem w gry, teraz już tylko na PC i poza sezonem.

Jeśli chcesz poznać więcej treści od tego autora kliknij

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *