Mało kto w tym sezonie potrafi się popisać w miarę stabilną formą. Lech jednak wyróżnia się z tej miernoty. Ostatnie wyniki wskazują na wyjątkową zwyżkę formy, co prawdopodobnie już teraz daje im mistrzostwo.
Kolejne poznańskie punkty
Lech wygrał z Motorem. Mniej okazale niż z Legią, ale zwycięstwo się liczy, a takie co przybliża do mistrzostwa jest prawdziwym szczęściem. Lokomotywa z wielkopolski wygrała 1:0 po niezbyt emocjonującym meczu. Dramatem jednak jest kontuzja Aliego Gholizadeha, który w tym sezonie gra jak totalna maszyna. Zawodnik padł na murawę z krzykiem i w bieżących rozgrywkach już nie wystąpi, a jest to wielkie osłabienie. Zobaczymy czy Lech bez niego dowiezie mistrzostwo, jednak w tym momencie wydaje się to prawie pewne.
Widzew spada?

Łodzianie to pierwszy klub, który walczy o utrzymanie totalnie nie próbując strzelić gola. Totalna niemoc w ataku jest przykrywana solidną obroną, jednak w meczu z Legią to nie wystarczyło. Wojskowi strzelili gola w ostatniej akcji meczu pozostawiając gości w trudnej sytuacji. Widzew potrzebuje punktów, ale niestety ostatnio nawet jak te przychodzą to w bardzo toporny sposób. Atak nie istnieje, a jak coś czasem wpada to cudem, a nie po ładnych akcjach. Za to Warszawa może już chyba świętować utrzymanie. Brzmi to dość śmiesznie, ale tak, Legia świętuje utrzymanie. Zabawne jest to, że przecież ten sam klub jeszcze niedawno zwalniał Michniewicza, który dał im mistrzostwo, bo w następnym sezonie wyniki nie były satysfakcjonujące. Bez wzmocnień Legia dołączy do ekip walczących o utrzymanie również w następnych rozgrywkach.
Mamy pierwszego spadkowicza

Termalica nie ma już matematycznych szans na utrzymanie. Spada w dość upokarzający sposób, ponieważ dostała prawdziwe lanie od GKS-u, bo aż 1:5. Czy będziemy tęsknić? Raczej nie, klub, który regularnie awansuje do ekstraklasy, tylko po to żeby w następnym sezonie z niej spadać jest raczej tworem, któremu bardziej niż na grze w piłkę zależy na łyknięciu pieniędzy z praw telewizyjnym raczej nie jest czymś co urozmaica naszą ligę. Gieksa z Katowic z kolei walczy o europejskie puchary. Kolejne zwycięstwa pokazują chęć gry w rozgrywkach kontynentalnych, jednak i tu pojawia się wiele „ale”. Przypominamy, że jest to ekipa składana głównie z gości, którzy fenomenalnie pokazują się w tym sezonie, więc niewykluczona jest wielka wyprzedaż co może oznaczać kompromitacje w Europie. Jak to mówią „czas pokaże”.
Zagłębie wróciło do ustawień fabrycznych
Jeszcze niedawno ochy i achy. Lubinianie byli nawet przez pewien czas liderem, jednak to było dawno i nieprawda. Dziś są jedną z ekip, która gra piłkę za którą powinny być wyroki więzienia. Remis 0:0 z Cracovią jest jak porażka. Dlaczego tak? A dlatego, że jakikolwiek wynik z tak gównianą drużyną z Krakowa jest złym rezultatem. Zobaczymy czy ekipa miedziowych jeszcze spróbuje zaatakować czołówkę, jednak ciężko w to wierzyć skoro jesteśmy świadkami takiego antyfutbolu. Niektórzy snują nawet teorię, że ewentualny awans do europejskich pucharów nie byłby zbyt korzystny dla leniwych działaczy, ponieważ to wymagałoby poważnej pracy nad wzmocnieniami, a wszyscy dobrze wiemy jak ludzie z spółek skarbu państwa garną się do ponadprogramowej roboty.
Pogoń znowu umie grać

Szczecinianie to jest jakiś fenomen. Jedyna drużyna, która w ciągu tygodnia nauczy się grać piękną piłkę, która porywa tłumy, żeby parę dni później wyglądać jak banda amatorów. Zwycięstwo z Wisłą Płock było bardzo pewne, totalne. Wynik 3:0 nie pozostawia wątpliwości kto był lepszy. Z plusów dla kibiców portowców można wymienić, że utrzymanie jest już praktycznie pewne, więc można świętować i szykować się do nowych rozgrywek.
Reszta spotkań jak zwykle nie rozczarowała
Korona z Piastem dały przykład piłki, która nie ma się podobać kibicom, ale dać utrzymanie. Remisik 1:1 chyba satysfakcjonuje każdego. Raków i Górnik odpoczywają po ciężkich bojach w finale Pucharu Polski i ich rywale też. Radomiak w meczu z Lechią poczarował i w osłabieniu pokonał Gdańszczan 3:1. Lechia nerwowo musi się patrzeć na ostatnie kolejki, bo spadek wydaje się coraz bardziej realny.

Dodaj komentarz