Urugwaj. Pierwsi mistrzowie świata w historii

Autor:

W pierwszym mundialu, rozgrywanym w 1930 roku Urugwaj, gospodarze z Ameryki Południowej pewnie wygrali turniej, pokonując w finale Argentynę 4:2. Na następny triumf Urugwajczycy czekali 20 lat, kiedy to na wypchanej po brzegi Maracanie pokonali w finale Brazylijczyków 2:1. Od tego czasu nigdy nie zbliżyli się do powtórki tych wielkich osiągnięć. Czy w tym roku będzie inaczej?

Kopciuszek wśród gigantów

Urugwaj jest jednym z najmniejszych krajów Ameryki Południowej. Kraj graniczący z Argentyną i Brazylią zdecydowanie wyróżnia się swoich rozmiarem przy wielkich sąsiadach. Pozycja Urugwaju na mapie ma swoje uwarunkowania historyczne.

Pierwszymi, którzy dotarli na tereny dzisiejszego Urugwaju byli Portugalczycy. W XVIII wieku Hiszpanie wywalczyli te tereny i utworzyli fort. W późniejszym czasie wokół tego fortu powstała obecna stolica kraju, Montevideo. W 1777 roku zrzekli się terenu, jednak nie na długo.

Na początku kolejnego stulecia mieszkańcy rozpoczęli walkę o niepodległość i stworzyli państwo, które nie zostało jednak uznane. Rok później, w 1816 roku Portugalczycy zajęli Urugwaj i przyłączyli go do Brazylii. Odzyskali niepodległość dwanaście lat później, kiedy Argentyna i Brazylia uznały niepodległość kraju Urugwaj w traktacie w Rio De Janeiro.

Spokojne życie nad Atlantykiem

Krajobrazy Urugwaju to głównie nizinnych terenów. Tak, jak większości kontynentu można zobaczyć tutaj pampasy, czyli południowoamerykańskie stepy. Ważnym punktem dla kraju jest dostęp do Oceanu Atlantyckiego, dzięki czemu możliwa jest morska wymiana handlowa, a dla turystów liczne plaże.

Plaża La Moza, popularne miejsce wypoczynkowe dla mieszkańców i turystów TitiNicolaCC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons

Ścisk w eliminacyjnej tabeli

Eliminacje na mundial w Ameryce Południowej mają to do siebie, że w tabeli bardzo często zespoły są bardzo blisko siebie. Również i tak było w drodze na mistrzostwa w USA, Kanadzie i Meksyku. Poza Argentyną, która pewnie awansowała z dziewięciopunktową przewagą nad drugim Ekwadorem, inne zespoły do końca nie były pewne, które miejsce zajmą. Tak było w przypadku Urugwaju. La Celeste zdobyli 28 punktów w 18 spotkaniach – tyle samo co Kolumbia, Brazylia oraz Paragwaj. Bilans bramkowy zadecydował, że Urugwajczycy zakończyli kwalifikacje na czwartym miejscu, pod Kolumbią, a nad Brazylią.

Kraj znany z napastników

W poprzedniej dekadzie to goleadorzy byli największą siłą Urugwaju. Luis Suarez, Edinson Cavani czy Diego Forlan w szczycie swoich karier byli gwiazdami światowego formatu. Suarez i Cavani już są na sportowej emeryturze, a Diego Forlan już dawno odwiesił buty na kołek. Dzisiaj największa gwiazda urugwajskiego futbolu biega od bramki do bramki.

jikatuCC BY-SA 2.0, via Wikimedia Commons

Federico Valverde to obecnie jeden z najlepszych zawodników na świecie. Wicekapitan Realu Madryt od wielu lat jest kluczowym elementem drużyny ze stolicy Hiszpanii. W marcu tego roku pomocnik strzelił siedem bramek we wszystkich rozgrywkach, w tym 3 gole w spotkaniu z Manchesterem City w lidze mistrzów. Fede w pojedynke rozstrzygnął dwumecz, który Królewscy wygrali ostatecznie 5-1.

Związki z Polską

Powiedzieć, że mecze reprezentacji Polski z Urugwajem nie są codziennością, to jak nic nie powiedzieć. Ostatni taki mecz miał miejsce dziewięć lat temu. W meczu rozegranym na stadionie w Warszawie doszło do bezbramkowego remisu, a laurką spotkania było pożegnanie Artura Boruca z kadrą Biało-Czerwonych.

Prognoza redakcji

Już 4 lata temu Urugwaj zszokował świat nie wychodząc z grupy na mundialu w Katarze. W tym roku jednak La Celeste w fazie grupowej zagrają z Hiszpanią, Republiką Zielonego Przylądka i Arabią Saudyjską. Na papierze Urugwajczycy nie powinni mieć problemów z zajęciem drugiego miejsca. W kraju liczą na to, że obejdzie się bez blamażu jak cztery lata temu i ich kadra powalczy o najwyższe cele. Porównując ich drużynę z rywalami wydaje się jednak, że awans do ćwierćfinału byłby dużym sukcesem.

Jeśli chcesz poznać więcej treści od tego autora kliknij

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *