Poznańskie derby bez historii. PSŻ rozbił Polonię, a problemy Pilan tylko się mnożyły

Miały być wielkopolskie derby, emocje i walka o prestiż. Tymczasem na Golęcinie oglądaliśmy mecz do jednej bramki. Hunters PSŻ Poznań nie pozostawił złudzeń beniaminkowi z Piły, wygrywając aż 65:23. Gospodarze imponowali szybkością i zespołową siłą, a goście poza Benjaminem Basso praktycznie nie byli w stanie nawiązać równorzędnej walki. Co gorsza dla Polonii, sportowe problemy towarzyszyły im przez cały wieczór, a spotkanie naznaczyły również groźne upadki i liczne przerwy.

Już przed pierwszym biegiem wiadomo było, że faworytem derbów są gospodarze. PSŻ przystępował do meczu po dwóch kolejnych zwycięstwach i coraz śmielej spoglądał w stronę ścisłej czołówki Metalkas 2. Ekstraligi. W zupełnie innych nastrojach do Poznania przyjechali pilanie. Ostatnie tygodnie przyniosły w klubie sporo zamieszania organizacyjnego i sportowego, a dodatkowo zespół musiał radzić sobie bez kontuzjowanego Matiasa Nielsena.

Początek spotkania został opóźniony o pół godziny z powodu problemów technicznych na stadionie, ale gdy już zawodnicy wyjechali pod taśmę, gospodarze błyskawicznie przejęli kontrolę nad wydarzeniami na torze.

Co prawda inauguracyjny bieg wygrał Benjamin Basso, jednak później dominowali już niemal wyłącznie zawodnicy Eryka Jóźwiaka. Po pierwszej serii na tablicy wyników widniał rezultat 17:7, a przewaga „Skorpionów” rosła z każdym kolejnym wyścigiem.

W trzecim biegu Ryan Douglas nie tylko pewnie zwyciężył, ale również ustanowił nowy rekord toru na Golęcinie. Australijczyk potrzebował zaledwie 63,66 sekundy, by pokonać cztery okrążenia poznańskiego owalu, potwierdzając, że jest obecnie jednym z najmocniejszych zawodników całych rozgrywek.

Niestety, sportowe emocje szybko zeszły na dalszy plan. W piątym wyścigu doszło do bardzo groźnego zdarzenia. Williama Drejera poderwało na nierówności toru, a jego motocykl uderzył w jadącego przed nim Adriana Cyfera. Obaj zawodnicy upadli, a na tor natychmiast wyjechały służby medyczne. Cyfer opuścił stadion w karetce i nie był już zdolny do dalszej jazdy.

Dla Polonii był to kolejny cios.

Jakby problemów było mało, kilka biegów później doszło do następnego upadku. Tym razem na tor upadli Tobiasz Musielak i Wiktor Jasiński. Na szczęście skończyło się bez poważniejszych konsekwencji zdrowotnych, choć goście coraz głośniej zwracali uwagę na stan nawierzchni, szczególnie w rejonie pierwszego łuku.

Tymczasem gospodarze robili swoje.

Świetnie dysponowani byli Ryan Douglas, Niels-Kristian Iversen, Bartosz Smektała, Kacper Pludra oraz Dimitri Bergé. Bardzo dobre zawody odjechał również młodzieżowiec Kamil Witkowski, który zdobył 8 punktów z dwoma bonusami i odniósł swoje pierwsze indywidualne zwycięstwo biegowe w obecnym sezonie.

Po dziesięciu wyścigach wynik 41:17 praktycznie rozstrzygał już losy derbów. Jedynym zawodnikiem Polonii, który był w stanie przeciwstawiać się gospodarzom, pozostawał Benjamin Basso. Duńczyk imponował szybkością, wygrał kilka pojedynków z liderami PSŻ-u i ostatecznie zakończył zawody z dorobkiem 12 punktów. Problem w tym, że była to ponad połowa całego dorobku punktowego pilan.

Wsparcia zabrakło niemal wszędzie.

Tobiasz Musielak zdobył pięć punktów, ale pozostali zawodnicy mieli ogromne problemy z nawiązaniem walki z rozpędzonym zespołem z Poznania. Debiutujący w barwach Polonii Bartosz Nowak nie był w stanie odmienić obrazu meczu, a kolejne rezerwy taktyczne również nie przynosiły oczekiwanych efektów.

W końcówce gospodarze nie zamierzali zdejmować nogi z gazu. Wyścigi nominowane zakończyły się podwójnymi zwycięstwami PSŻ-u, a końcowy rezultat 65:23 był jednym z najwyższych zwycięstw poznanian w historii ich występów na zapleczu Ekstraligi.

Dla zespołu Eryka Jóźwiaka był to niemal idealny wieczór. Pewne zwycięstwo, świetna forma liderów, rekord toru Ryana Douglasa i awans na drugie miejsce w tabeli. Poznań coraz śmielej może myśleć nie tylko o fazie play-off, ale również o walce o wielki finał.

Po drugiej stronie nastroje są diametralnie różne.

Polonia Piła przyjechała do stolicy Wielkopolski z nadzieją na nawiązanie walki z faworytem, a wraca z jedną z najwyższych porażek sezonu, kolejnymi problemami kadrowymi i coraz trudniejszą sytuacją w tabeli. Jeśli pilanie chcą jeszcze marzyć o spokojnym utrzymaniu, muszą jak najszybciej odnaleźć stabilizację, zarówno na torze, jak i poza nim.

Czwartkowe derby pokazały bowiem brutalną prawdę. Dziś PSŻ Poznań i Polonię Piła dzieli nie tylko wynik meczu. Dzieli je również sportowa jakość.

7. runda Metalkas 2.Ekstraligi

Hunters PSŻ Poznań-Polonia Piła 65:23

Hunters PSŻ: Dimitri Berge 6+1 (1,2*,0,3); Bartosz Smektała 11+1 (3,3,2,1,2*); Niels-Kristian Iversen 12+2 (2,3,2*,3,2*); Kacper Pludra 9+2 (2*,2,3,2*,-); Ryan Douglas 12 (3,w,3,3,3); Kamil Witkowski 8+2 (1,2*,2*,3); Antoni Mencel 7+1 (3,2,2*)

Polonia: Benjamin Basso 12 (3,3,3,1,1,1); Emil Maroszek 0 (0,w,-,-,-); Adrian Cyfer 0 (d,u,-,-); Bartosz Nowak 0 (0,-,0,-,-); Wiktor Jasiński 3 (1,w,1,1,0,0); Kacper Teska 1 (0,1,w,0); Tobiasz Jakub Musielak 5 (2,1,0,2,0); William Drejer 2 (w,1,0,1)

Bieg po biegu:

1. Basso, Iversen, Bergé, Cyfer (d) 3:3

2. Mencel, Musielak, Witkowski, Teska 4:2 (7:5)

3. Douglas, Pludra, Jasiński, Maroszek 5:1 (12:6)

4. Smektała, Witkowski, Teska, Nowak 5:1 (17:7)

5. Iversen, Pludra, Cyfer (u), Drejer (w), Teska (w/2 min.) 5:0 (22:7)

6. Basso, Mencel, Maroszek (w), Douglas (w) 2:3 (24:10)

7. Smektała, Bergé, Musielak, Jasiński (w) 5:1 (29:11)

8. Douglas, Witkowski, Drejer, Nowak 5:1 (34:12)

9. Basso, Smektała, Jasiński, Bergé 2:4 (36:16)

10. Pludra, Iversen, Jasiński, Teska 5:1 (41:17)

11. Berge, Pludra, Basso, Drejer 5:1 (46:18)

12. Iversen, Mencel, Drejer, Musielak 5:1 (51:19)

13. Douglas, Musielak, Smektała, Jasiński 4:2 (55:21)

14. Witkowski, Smektała, Basso, Musielak 5:1 (60:22)

15. Douglas, Iversen, Basso, Jasiński 5:1 (65:23)

Jeśli chcesz poznać więcej treści od tego autora kliknij

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *