Polska – Łotwa 92:72. Drużynowe zwycięstwo Kosz Kadry

W drugim meczu z Łotwą, już na własnym terenie Kosz Kadra nie pozostawiła złudzeń kto jest na chwilę obecną lepszą ekipą w tych eliminacjach. Pewne zwycięstwo Polaków 92 – 72 daje nam w tej chwili bilans 4 – 0 i pierwsze miejsce w grupie. Sprawdziły się słowa trenera Igora Milicicia, że nasza drużyna jest jedną z najlepszych w Europie jeśli chodzi o mecze w stylu back to back – rzeczywiście widać było gołym okiem korekty jakie wprowadził do gry naszych chłopaków selekcjoner. Co innego trener ekipy Łotyszy – mam wrażenie, że ich gra w ataku w drugim meczu opierała się na rzucaniu za 3pkt z każdej możliwej pozycji.

Dzisiaj już na chłodno, po dokładnej analizie tego co nasza kadra zagrała wczoraj czas na oceny poszczególnych zawodników. Oceniamy w skali szkolnej 1 – 6.

Mateusz Ponitka (POL, 9)

Mateusz Ponitka

Nasz kapitan zagrał mniej minut niż zwykle – 23. Nie trafiał wczoraj za 3pkt. – przestrzelił wszystkie 7 prób. No ale jak to Mateusz – jeśli nie idzie rzucanie to Ponitka przestawia wajchę na inne aspekty gry – 7 zbiórek i 8 asyst, przechwyt i blok oraz harówka w obronie – kolejny bardzo dobry mecz.

Ocena 5

Jordan Loyd

Po tym jak wcielił się w pierwszym meczu w maszynę do zdobywania punktów wszyscy liczyli na powtórkę z rozrywki. Wczoraj jednak miał na tyle duże wsparcie kolegów, że nie było potrzeby rzucać tych punktów za wiele choć i tak uzbierał ich 21. Podobnie jak Mateusz, Jordan skupił się bardziej na byciu all around – do swoich punktów dołożył 6 zbiórek i 3 asysty. Skupiał na sobie obronę Łotyszy, groził cały czas rzutem za 3pkt., rozciągał grę.

Ocena 5+

Michał Sokołowski

Takiego Sokoła to my lubimy! Nie dość, że bronił na swoim elitarnym poziomie to jeszcze po cichutku uzbierał 20 oczek i 8 zbiórek. Wulkan energii, a ten wsad na koniec – palce lizać!

Ocena 6

Dominik Olejniczak

Pod nieobecność Olka Balcerowskiego Domino wyrasta nam na legitnego startera – gołym okiem widać jakie postępy robi ten zawodnik ze zgrupowania na zgrupowanie. Olejniczak potrafi świetnie zająć pozycję pod koszem – a gdy już to zrobi to z reguły są z tego łatwe punkty. Zdobył ich w tym meczu 14, dołożył 7 zbiórek i 3 asysty a spędził na placu tylko 24 minuty.

Ocena 5

Kamil Łączyński

Kamil jest jak wino, czym starszy tym lepszy. Zagrał jeszcze lepiej niż w Rydze, generał parkietu. Momentami bawił się grą, podawał między nogami przeciwników, rzucał loby naszym centrom i świetnie pracował w obronie. To aż za wiele jak na 37 – latka. Trzeba szybko wprowadzać do kadry kogoś młodego na jedynkę, żeby Łączka zdążył mu pokazać jak się gra na tej pozycji.

Ocena 5-

Andrzej Pluta

Trochę lepiej w obronie jak w pierwszym meczu. Szkoda, że oddał tylko dwie próby za 3pkt, obie zresztą niecelne. Dostał w tym meczu tylko 18 minut, grał mądrze ale bez fajerwerków.

Ocena 4

Mikołaj Witliński

Trochę słabiej jak na Łotwie, co mi się rzuciło w oczy to energiczna obrona obwodu przez Mikołaja. Nie zapisano mu co prawda żadnego przechwytu ale był co najmniej dwa razy blisko zabrania piłki któremuś z obwodowych rywali. Obowiązki centra tym razem trochę gorzej. Szacunek za przybycie na kadrę – Witliński przerwał swój urlop, spakował walizkę i przyleciał z Włoch pomóc kolegom.

Ocena 3+

Jakub Urbaniak

Bardzo udany występ młodego zawodnika Śląska Wrocław. Dostał od selekcjonera symboliczne 7 minut – zrobił chyba maksymalnie co mógł zrobić – 7pkt 3/3 z gry i 4 zbiórki. Wnosił świetną energię do gry, biegał, walczył, starał się dać 120% w tym krótkim czasie spędzonym na parkiecie.

Ocena 4

Przemysław Żołnierewicz

Żołnierz znowu skutecznie uprzykrzał życie Lomazsowi. W ataku też dołożył swoje. Solidne zawody w wykonaniu Przemka.

Ocena 4

Jakub Garbacz i Jarosław Zyskowski – ze względu na marginalną rolę w tym meczu ciężko ich ocenić ale jeśli już mielibyśmy to zrobić to będzie to pozytywna ocena. Garbacz sieknął ważną trójkę, Zyziu dobrze w obronie.

Podsumowując: nasza kadra, która zagrała ten dwumecz mocno osłabiona pokazała, że nawet w okrojonym składzie potrafi zagrać dobry, zdyscyplinowany basket. W ataku musimy czasami liczyć na indywidualne akcje naszych liderów – Ponitki i Loyda, natomiast obronę mamy elitarną. Litwa zatrzymana na 72 punktach – czekamy na kolejne mecze Kosz Kadry!

Jeśli chcesz poznać więcej treści od tego autora kliknij

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *