Reprezentacja Polski w koszykówce kobiet odniosła ważne zwycięstwo w eliminacjach do mistrzostw Europy. W rozegranym w Koszalinie meczu grupy C Biało-Czerwone pokonały Słowację i umocniły się na pozycji lidera tabeli. Spotkanie w Hali Widowiskowo-Sportowej zgromadziło niemal komplet publiczności, która od pierwszych minut głośno wspierała drużynę prowadzoną przez selekcjonera Karola Kowalewskiego.

Przed rozpoczęciem meczu Polki miały na koncie komplet zwycięstw i sześć punktów, prowadząc w grupie. Słowaczki zajmowały drugie miejsce z dorobkiem pięciu punktów. Stawką czwartkowego starcia było bardzo wiele – wygrana znacząco przybliżała Polskę do wygrania Grupy C, zwłaszcza że w dwóch kolejnych spotkaniach Biało-Czerwone zmierzą się z niżej notowanymi reprezentacjami Rumunii i Cypru.
Mavunga rozpoczęła koncertowo
Początek spotkania należał do Stephanie Mavungi, która była zdecydowanie najjaśniejszą postacią pierwszej kwarty. Amerykanka pochodząca z Zimbabwe zdobyła pierwsze 13 z 15 punktów reprezentacji Polski, imponując skutecznością z dystansu. Mavunga trafiła trzy rzuty za trzy punkty i już w pierwszych minutach nadała ton grze Biało-Czerwonych.
Po stronie słowackiej najgroźniejszą zawodniczką była Terezia Palenikova, która odpowiadała na ofensywne akcje Polek. Mimo momentami dobrej obrony, w ataku Polki miały pewne problemy ze złapaniem płynności w grze zespołowej. Po pierwszych dziesięciu minutach prowadziły jednak 21:17.

Dominacja na tablicach
Druga kwarta przyniosła zdecydowanie lepszą grę zespołową reprezentacji Polski. Biało-Czerwone zaczęły kontrolować tempo spotkania, a kluczową rolę odegrała przewaga pod koszami. Na tablicach znakomicie prezentowały się Kamila Borkowska i Stephanie Mavunga, dzięki czemu do przerwy Polki prowadziły w zbiórkach aż 28:18.
Bardzo dobrą zmianę dała również Liliana Banaszak, która wniosła sporo energii do gry w ataku i obronie. Polki wygrały drugą kwartę i stopniowo zaczęły budować przewagę punktową, schodząc do szatni z komfortową sytuacją.

Kontrola w drugiej połowie
Reprezentacja Polski rozpoczęła trzecią kwartę od mocnego uderzenia. Kilka udanych akcji w ataku pozwoliło powiększyć przewagę do dziesięciu punktów. Spotkanie zaczęło nabierać coraz bardziej fizycznego charakteru, a obie drużyny grały agresywnie w obronie.
Jednym z najbardziej efektownych momentów meczu był potężny blok Kamili Borkowskiej, który wywołał entuzjastyczną reakcję koszalińskiej publiczności. Po trzech kwartach Polki prowadziły już wyraźnie – 47:36 – i były na dobrej drodze do zwycięstwa.
Kapitan kontroluje grę
Czwarta kwarta miała momentami nerwowy przebieg, jednak Polki przez większość czasu utrzymywały kontrolę nad wydarzeniami na parkiecie. Ważną rolę odegrała kapitan reprezentacji Julia Niemojewska, która świetnie zarządzała tempem gry i kreowała kolejne akcje ofensywne drużyny. Rozgrywająca zakończyła spotkanie z siedmioma asystami, będąc prawdziwym „mózgiem” zespołu.
Słowaczki próbowały jeszcze zmniejszyć straty, jednak ich zryw nie przyniósł przełomu. Na niespełna dwie minuty przed końcem meczu Polki prowadziły dziewięcioma punktami i stało się jasne, że zwycięstwo nie wymknie się już z ich rąk.

Lider grupy z kompletem zwycięstw
Ostatecznie Biało-Czerwone odniosły kolejne zwycięstwo i po czterech meczach mają na koncie komplet wygranych. Bilans 4–0 stawia reprezentację Polski w bardzo komfortowej sytuacji przed końcowymi spotkaniami eliminacji.
Koszalińska publiczność nagrodziła drużynę owacją na stojąco, a zawodniczki mogły świętować kolejny krok w stronę awansu na EuroBasket.

Tego wieczoru odpowiedź na pytanie, kto wygrał mecz, była tylko jedna.
Polska.


Dodaj komentarz