24. kolejka PlusLigi to już historia. Barkom-Każany Lwów po czterech setach zwyciężył z Jastrzębskim Węglem. Był to ważny triumf dla ukraińskiego zespołu w perspektywie utrzymania w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce. Tego samego nie może powiedzieć drużyna z Częstochowy, która musiała uznać wyższość Asseco Resovii Rzeszów. Ważne punkty zdobyła także ekipa z Chełma, która rozprawiła się z Suwałkami w czterech partiach.
To było kilka dni pełnych siatkarskich emocji. Kolejną kolejkę zmagań rozpoczęło spotkanie Barkomu-Każany Lwów z Jastrzębskim Węglem. Ekipa z Lukasem Kampą na czele potrzebowała czterech setów, aby wywieźć z trudnego terenu cenne punkty.
Zwycięstwa Zawiercia, Warszawy, Rzeszowa i Lublina w sobotnich meczach
28 lutego siatkarscy kibice nie mogli narzekać na brak emocji, ponieważ o godzinie 12:30 na parkiet wyszli zawodnicy Aluronu CMC Warty Zawiercie oraz Indykpolu AZS’u Olsztyn. Świetnie spisujący się siatkarze pod wodzą Daniela Plińskiego nie zdołali przeciwstawić się aktualnemu liderowi rozgrywek i po czterech partiach musieli uznać wyższość rywali.
W Kędzierzynie-Koźlu nie obyło się bez bardzo wyrównanego spotkania pomiędzy ZAKSĄ i PGE Projektem Warszawą. Mimo, że goście byli faworytami tego meczu to nie mieli łatwej przeprawy, ponieważ gospodarze postawili twarde warunki i byli bliscy rozstrzygnięcia tej rywalizacji na swoją korzyść w czwartej partii. Siatkarze z Warszawy zdołali zachować zimną krew doprowadzając do tie-breka, którego wygrali 10:15.
Kibice Steam Hermapolu Politechniki Częstochowskiej liczyli, że pojedynek z Asseco Resovią Rzeszów nie będzie łatwy, jednak wierzyli w wywalczenie choćby jednego punktu, który podtrzyma nadzieje w perspektywie utrzymania w PlusLidze. Tak się nie stało, a gospodarze po walce na przewagi w czwartym secie musieli pogodzić się z kolejną porażką, która nie jest dobrą wróżbą w decydującej fazie sezonu.
Sobotnią rywalizację zamknęli siatkarze z Lublina i Gorzowa. Aktualny mistrz Polski również nie miał łatwego zadania, ale po tie-breaku to drużyna z Wilfredo Leonem w składzie mogli cieszyć się z ostatecznego zwycięstwa.
Skra Bełchatów po niedzielnym triumfie 3:1 mocno zbliżyła się do postawionego celu, czyli awansu do play-offów. Ekipa pod wodzą Krzysztofa Stelmacha aktualnie zajmuje 8. miejsce z dorobkiem 33 punktów i z dwoma zaległymi meczami, które mogą zagwarantować jeszcze lepsze rozstawienie w decydującej rywalizacji.
Wielkie święto w Chełmie
Walcząca o utrzymanie drużyna z Chełma wspięła się na wyżyny w poniedziałkowym starciu ze Ślepskiem Malowem Suwałki. Po czterech setach gospodarze mogli cieszyć się z cennych punktów, które aktualnie pozwalają na odgonienie myśli związanych z ewentualnym spadkiem. Podopieczni Krzysztofa Andrzejewskiego po rozegraniu 23 meczów mają 23 punkty, co daje im aż 7 oczek przewagi nad znajdującym się w strefie spadkowym Norwidem Częstochowa.

Dodaj komentarz