Już 16 marca o godzinie 19:00 oczy fanów żużla znów zwrócą się na Manchester. To właśnie wtedy na torze National Speedway Stadium odbędzie się jedna z najbardziej prestiżowych imprez otwierających brytyjski sezon — Peter Craven Memorial. Turniej rozgrywany na obiekcie miejscowego Belle Vue Aces od lat przyciąga czołowe nazwiska światowego speedwaya i uchodzi za symboliczny start nowego rozdania na Wyspach.
W poprzednim sezonie, podobnie jak w 2024 roku, triumfował kapitan gospodarzy, Brady Kurtz. Australijczyk znów stanie przed szansą zapisania się w historii zawodów, tym razem walcząc o trzecie zwycięstwo z rzędu. Jeśli mu się to uda, jego dominacja w Manchesterze może przejść do legendy.
Doyle wraca po swoje. Polowanie na piąty triumf
Jednym z największych bohaterów tegorocznej edycji będzie bez wątpienia Jason Doyle. Australijczyk to żywa legenda tego turnieju, triumfował tu już czterokrotnie. Najbardziej imponujący był jego hat-trick z lat 2018–2020, gdy przez trzy sezony z rzędu nie miał sobie równych. W 2023 roku przeszedł do historii po raz kolejny, zostając pierwszym zawodnikiem, który wygrał te zawody po raz czwarty.
Mistrz świata z 2017 roku nie będzie w tym sezonie regularnie startował w Wielkiej Brytanii, co tylko podnosi rangę jego występu. Co ciekawe, od ostatniego triumfu Doyle dwukrotnie docierał do finału na torze National Speedway Stadium, jednak w obu przypadkach kończył rywalizację poza podium. Za każdym razem drogę do zwycięstwa zastawiał mu Kurtz, który przejął rolę nowego króla Manchesteru.
Czy tym razem Doyle zdoła odzyskać koronę? Jeśli tak, zapisze się w historii turnieju jeszcze grubszą czcionką.
Dwóch mistrzów świata w stawce
Doyle nie będzie jedynym byłym mistrzem globu na starcie. Drugim zawodnikiem z tytułem na koncie jest Chris Holder — mistrz Świata z 2012 roku. Reprezentant Sheffield należy do grona żużlowców, którzy potrafią rozstrzygać najważniejsze zawody jednym błyskiem formy. W Manchesterze spróbuje przypomnieć, że doświadczenie nadal ma ogromne znaczenie.
Obecność dwóch mistrzów świata podnosi prestiż imprezy i podkreśla jej wyjątkowy status. Peter Craven Memorial od lat nie jest jedynie turniejem towarzyskim, to wydarzenie, które realnie wyznacza hierarchię na starcie sezonu.

Formuła, która podkręca emocje
Turniej obejmuje pełny program 20 wyścigów zasadniczych, po których następuje decydująca faza play-off. Trzech najlepszych zawodników po rundzie zasadniczej awansuje bezpośrednio do finału. Kolejnych pięciu walczy w półfinale o trzy ostatnie miejsca, co prowadzi do efektownego, sześcioosobowego wyścigu finałowego.
Ta formuła, wprowadzona w 2020 roku, okazała się ogromnym sukcesem. Z jednej strony nagradza regularność, z drugiej — pozostawia pole do dramatycznych zwrotów akcji. Jedno dobre wyjście spod taśmy może całkowicie odmienić losy wieczoru.
Lista startowa tegorocznej edycji robi ogromne wrażenie. W Manchesterze zobaczymy reprezentantów kilku żużlowych potęg, mieszankę doświadczenia i młodości oraz zawodników, którzy na różnych etapach kariery są w stanie wygrać każdy turniej.

Obsada Memoriału Petera Cravena:
- Daniel Bewley (Wielka Brytania)
- Norick Bloedorn (Niemcy)
- Tom Brennan (Wielka Brytania)
- Zach Cook (Australia)
- Jason Doyle (Australia)
- Max Fricke (Australia)
- Chris Holder (Australia)
- Niels-Kristian Iversen (Dania)
- Rasmus Jensen (Dania)
- Peter Kildemand (Dania)
- Nicolai Klindt (Dania)
- Brady Kurtz (Australia)
- Jan Kvech (Czechy)
- Fredrik Lindgren (Szwecja)
- Charles Wright (Wielka Brytania)
- Tate Zischke (Australia)

Taka stawka gwarantuje nie tylko wysoką jakość sportową, ale i różnorodność stylów jazdy. Na torze zobaczymy zarówno technicznych wirtuozów, jak i zawodników stawiających na widowiskową, bezkompromisową walkę na łokcie.
National Speedway Stadium od kilku lat uchodzi za jeden z najlepszych torów na Świecie. Szerokie łuki, wiele ścieżek do jazdy i świetna widoczność dla kibiców sprawiają, że Manchester regularnie dostarcza wyścigów, które na długo zapadają w pamięć.
To właśnie tutaj rodzą się historie, które później żyją przez cały sezon. Wielu zawodników traktuje ten turniej jako pierwszy poważny test formy, a zwycięstwo w Memoriale bywa zapowiedzią udanego roku.
Dyrektor generalny Belle Vue, Mark Lemon, nie kryje zadowolenia z tegorocznej obsady:
- – Skład tych zawodów po raz kolejny pokazuje, że to wydarzenie najwyższej rangi w brytyjskim speedwayu. Jestem bardzo zadowolony z tego, jak udało się je zestawić. To impreza z ogromnym prestiżem. O tej porze roku zawodnicy chcą przede wszystkim jazdy, ale duch rywalizacji jest tu wyjątkowo widoczny. Mamy świetny tor z wieloma możliwościami ścigania, a turniej rok w rok dostarcza znakomitych wyścigów. Brady walczy o trzecie zwycięstwo z rzędu, Doyley chce sięgnąć po piąte, Dan nie wygrał od 2021 roku, a jest też wielu innych zawodników, którzy marzą o triumfie i są do tego zdolni – podsumowuje Australijczyk.
Idealny początek sezonu
Peter Craven Memorial od lat uchodzi za jedno z najważniejszych wydarzeń inaugurujących brytyjski sezon. To coś więcej niż zawody, to symboliczne otwarcie nowej żużlowej opowieści. W Manchesterze mieszają się ambicje, wielkie nazwiska i głód ścigania po zimowej przerwie.
Wszystko wskazuje na to, że tegoroczna edycja ponownie dostarczy wielkich emocji. Czy Kurtz przedłuży swoją dominację? Czy Doyle odzyska tron i sięgnie po historyczny, piąty triumf? A może ktoś z szerokiego grona pretendentów wykorzysta moment i napisze własną historię?
Odpowiedzi poznamy już 16 marca. Jedno jest pewne, jeśli ktoś chce poczuć prawdziwy puls początku sezonu żużlowego, Manchester znów będzie miejscem, gdzie trzeba być.

Dodaj komentarz