Koszykarski kalendarz ma kilka dat, które kibice zaznaczają grubą kreską. Jedną z nich bez wątpienia jest turniej finałowy Pucharu Polski. Cztery dni grania na pełnej intensywności, zero kalkulacji – wszystko albo nic. W tym roku znów zapowiada się święto z prawdziwego zdarzenia.
Sosnowiec znów stolicą polskiego basketu
W dniach 19–22 lutego 2026 roku w Arenie Sosnowiec (ArcelorMittal Park) odbędzie się Turniej Finałowy Pekao S.A. Pucharu Polski. O trofeum powalczy osiem najlepszych zespołów w tabeli ORLEN Basket Ligi po 15 kolejkach sezonu zasadniczego (dokładnie 7 plus Górnik Zamek Książ Wałbrzych – stąd brak ósmego Anwilu):
- WKS Śląsk Wrocław
- AMW Arka Gdynia
- Energa Trefl Sopot
- King Szczecin
- Górnik Zamek Książ Wałbrzych
- Dziki Warszawa
- Legia Warszawa
- Orlen Zastal Zielona Góra
Cztery dni, siedem meczów i tylko jeden zwycięzca. Format jest bezlitosny – trzy wygrane spotkania dzielą od podniesienia trofeum. Tu nie ma miejsca na słabszy dzień.
– Po raz kolejny będziemy gościć w Arenie Sosnowiec. Poza rywalizacją o Puchar Polski w sobotę 21 lutego będziemy świadkami konkursu rzutów za 3 punkty oraz jak zawsze efektownego konkursu wsadów. Turniej w Sosnowcu będzie doskonałą okazją do obejrzenia zmagań najlepszych drużyn w kraju. Emocji na pewno nie zabraknie – zapowiada Grzegorz Bachański, prezes Polskiego Związku Koszykówki.
Z kolei prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński podkreśla: – Przed nami cztery emocjonujące dni. Serdecznie zapraszam do oglądania meczów w naszej nowoczesnej hali.
Powtórka z finału? Historia sprzed roku wciąż żywa
Poprzednia edycja zakończyła się prawdziwym thrillerem. Równo z końcową syreną Toddrick Gotcher trafił rzut, który zapewnił Górnikowi Zamek Książ Wałbrzych sensacyjne zwycięstwo nad faworyzowanym Kingiem Szczecin. To był finał, który przeszedł do historii.
Obie drużyny ponownie zameldują się w Sosnowcu – już trzeci raz z rzędu. Jednak sytuacja Górnika jest dziś zupełnie inna. W składzie nie ma już Gotchera, a dodatkowo poważnej kontuzji mięśnia dwugłowego doznał Ike Smith. Problemy zdrowotne (w tym uraz Lovella Cabbila) sprawiają, że obrona trofeum będzie jeszcze trudniejsza.
Historia także nie sprzyja wałbrzyszanom. Ostatnim zespołem, który obronił Puchar Polski, był Energa Trefl Sopot – dokonał tego w 2013 roku.

Faworyci i czarne konie
Choć zdecydowanego faworyta trudno wskazać, wielu ekspertów największe szanse daje Śląskowi Wrocław. Lider ORLEN Basket Ligi imponuje bilansem i głębią składu. W turnieju, gdzie trzeba wygrać trzy mecze w cztery dni, szeroka rotacja może okazać się kluczowa.
Legia Warszawa również ma dobre wspomnienia z Sosnowca – to właśnie ona wygrała pierwszy turniej rozegrany w tej hali, w finale rozbijając Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski 94:71.
Ciekawie zapowiada się także występ Dzików Warszawa, którzy debiutują w turnieju. Zespół z ambicjami, bez presji, może być niewygodnym rywalem dla każdego.
Ćwierćfinały pełne podtekstów
Turniej rozpocznie się w czwartek, 19 lutego.
Czwartek, 19 lutego
- 18:00 – Energa Trefl Sopot – Legia Warszawa
- 20:30 – AMW Arka Gdynia – Górnik Zamek Książ Wałbrzych
Już pierwszego dnia zobaczymy starcie Arki z obrońcą trofeum. Gdynianie będą chcieli wykorzystać kadrowe problemy Górnika, ale doświadczenie turniejowe wałbrzyszan pozostaje ich atutem.
Piątek, 20 lutego
- 18:00 – WKS Śląsk Wrocław – Dziki Warszawa
- 20:30 – King Szczecin – Orlen Zastal Zielona Góra
Szczególną uwagę przyciąga mecz King – Zastal. Trener Arkadiusz Miłoszewski, który w ubiegłorocznym finale prowadził Kinga, po sezonie wrócił do Zielonej Góry. Teraz stanie naprzeciw swojego byłego zespołu.

– Wszyscy wiemy, jakie są podteksty w tym spotkaniu – przyznał szkoleniowiec. – Znam bardzo dobrze trenera Majcherka, ale on zna też mnie. Cała drużyna jest zdeterminowana, aby znaleźć się w półfinale. Co ciekawe trener Miłoszewski ostatnio pofatygował się osobiście do Szczecina i oglądał mecz Kinga z Anwilem na żywo. To pokazuje jaką wagę przykłada trener Zastalu do udziału w Pucharze Polski.
Atmosfera? Gwarantowana.
Sobota atrakcji – półfinały i konkursy
Sobota, 21 lutego
- 15:00 – Półfinał 1
- 19:00 – Półfinał 2
Tego dnia rozegrane zostaną także:
- Pekao S.A. Konkurs Wsadów
- Aerowatch Konkurs Rzutów za 3 Punkty
Przed rokiem triumfowali Artur Łabinowicz i Adam Waczyński. W tym roku obsada zapowiada widowisko na najwyższym poziomie.
Pekao S.A. Konkurs Wsadów:
- Jared Coleman-Jones (Śląsk Wrocław)
- Phil Fayne (Orlen Zastal Zielona Góra)
- Jairus Hamilton (Miasto Szkła Krosno)
- Maciej Puchalski (Górnik Zamek Książ Wałbrzych)
- Jamarii Thomas (MKS Dąbrowa Górnicza)
Aerowatch Konkurs Rzutów za 3 Punkty:
- Ivan Almeida (Tauron GTK Gliwice)
- Tahlik Chavez (Dziki Warszawa)
- Jakub Nizioł (Śląsk Wrocław)
- Maksymilian Wilczek (Legia Warszawa)
- Marcin Woroniecki (Orlen Zastal Zielona Góra)
- Aleksander Załucki (MKS Dąbrowa Górnicza)
To właśnie sobota często buduje klimat całego weekendu – półfinały wyłonią finalistów, a konkursy dostarczą efektownych akcji i showtime’u.
Niedziela – wszystko albo nic
22 lutego, godz. 17:30 – Finał
Jedno spotkanie. 40 minut gry. Zwycięzca zapisze się w historii, przegrany zostanie z niedosytem.
Czy Górnik Zamek Książ Wałbrzych mimo problemów kadrowych obroni tytuł?
Czy Śląsk Wrocław potwierdzi ligową dominację?
Czy King Szczecin zmaże plamę po zeszłorocznej porażce?
A może to ktoś inny – Legia, Arka, Trefl, Zastal lub debiutujące Dziki – wykorzysta turniejową dynamikę i sięgnie po trofeum?
Jedno jest pewne: w Sosnowcu znów będzie głośno, intensywnie i koszykarsko. Puchar Polski rządzi się własnymi prawami – i właśnie dlatego warto go śledzić.

Dodaj komentarz