Paragwaj, czyli wielki powrót po latach!

Ile trzeba było na nich czekać. Długich 16 lat właśnie się skończyło. Paragwaj zawsze był ekipą, która lubiła zamieszać, wszak to oni na swoim ostatnim występie na mundialu odpadli dopiero w ćwierćfinale. Teraz wracają i liczą na wiele, choć szanse nie są wyjątkowo duże.

Kraina kontrastów i dżungli

Paragwaj to kraj, który istnieje długo. Państwo z stolicą w Asuncion uzyskało niepodległość już na początkach XIX wieku. Potem jego dzieje to niekończące się pasmo wojen. Sytuacja wydawała się normalizować w XX wieku, jednak rządy kolejnych niedemokratycznych generałów raz polepszały, a raz pogarszały sytuację ludności. Aktualnie kraj niestety jest dość biedny nawet jak na Amerykę Południową. Zmaga się również z problemami, o których nam, Europejczykom od dawna się nie śni. Paragwajczycy do dziś zmagają się z analfabetyzmem na poziomie 6%. Powszechna w kraju jest wysoka przestępczość.

AnonimowyNieznany autor, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons

Paragwaj na mistrzostwach świata

Kraj regularnie występował na kolejnych edycjach światowego czempionatu. W latach 1998-2010 były to występy pod rząd. Wtedy też Paragwaj był najmocniejszy. Poza 2006 rokiem zawsze udawało mu się wyjść z grupy. Zespół zawsze grał porządny, defensywny futbol. Najmocniejszym mundialem w ich wykonaniu był zdecydowanie ten w 2010 roku. Wtedy też udało im się wyrzucić w fazie grupowej Włochów, a w 1/8 finału Japonię. Wyrzuciła ich dopiero Hiszpania, która przecież zakończyła mundial na pierwszym miejscu, więc zdecydowanie nie było powodu do wstydu.

Jorgefleitaspy, CC BY-SA 4.0 , via Wikimedia Commons

Droga na mundial

W awansie zdecydowanie pomogły im nowe zasady kwalifikacji, które przyznały Ameryce południowej dodatkowe miejsce na finałowej imprezie. Fazę eliminacyjną zakończyli na solidnym 6 miejscu, które dało im bezpośredni awans. Na pewno na duży plus jest fakt, że zdobyli tyle samo (28) punktów co Brazylia. Znowu pokazali dobry, defensywny futbol, dzięki któremu stracili tylko 10 bramek, czyli tyle samo co Argentyna, która wygrała całe kwalifikacje. Jednak ofensywa nie pokazała się z najlepszej strony. Paragwaj strzelił w eliminacjach zaledwie 14 goli.

Gwiazdy reprezentacji

Paragwaj to zdecydowanie solidny zespół. Na tym właśnie opiera się ich siła. Ciężko znaleźć gwiazdy, które wybijają się ponad przeciętność. Wspomnieć jednak należy o Miguelu Almironie. Gość jest znany z występów w Newcastle, w którym kopał przez sześć lat. Aktualnie jest to już 32 letni piłkarz, który gra w MLS. Umiejętności z Premier League jednak na pewno zostały. Kolejnym silnym punktem kadry jest Julio Enciso. Młody talent, który aktualnie szlifuje swoje umiejętności w Ipswich Town, do którego jest wypożyczony z Brighton.

Mattythewhite, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons

Polskie ślady

Z Paragwajem polskim kibicom na pewno skojarzy się jedno epokowe wydarzenie. Mianowicie pewne spotkanie towarzyskie z 1998 roku. Polskie media zapowiadały wtedy, że nasi piłkarze jadą uczyć południowoamerykanów gry w piłkę. Skończyło się na dramacie naszych kopaczy. Wynik 4:0 dla Paragwaju zdecydowanie uciszył naszych kibiców i trenera Janusza Wójcika, wcześniej przekonanych o wyższości naszej myśli szkoleniowej. Z krajem tym może się również skojarzyć jedna sympatyczna ciekawostka. W zespole Olimpii Asuncion gra sobie Kevin Parzajuk. Piłkarz posiada zarówno polskie jak i paragwajskie obywatelstwo. Niestety nasza kadra nie skorzysta z jego umiejętności, ponieważ Kevin wybrał reprezentacje U-23 Paragwaju. Wystąpił z nią nawet na Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu.

Żurki, CC BY-SA 2.5 , via Wikimedia Commons

Czy na mistrzostwach mają szansę?

Chciałoby się wierzyć, że powalczą, że osiągną coś więcej niż sam awans. Szanse zawsze są, jednak w przypadku tej reprezentacji nie są ogromne. Nawet na wyjście z grupy. Paragwajowi wylosowała się taka z USA, Turcją i Australią, więc bez trudnych przeciwników, ale również bez słabeuszy do nabijania punktów. Tak, gdy inni w grupach będą mieli taką Panamę czy Republikę Zielonego Przylądka oni mają rywali, którzy nie należą do światowego topu, jednak potrafią być mocni. W takiej grupie awansować może każdy. Jednak to Turcja, Australia i USA mają o wiele większe szanse na uzyskanie promocji do 1/8 finału. My jednak wierzymy.

Jeśli chcesz poznać więcej treści od tego autora kliknij

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *