Pani Profesor, która piłki się nie boi! O walce Środy z footballem

Pani Profesor Magdalena Środa to postać bardzo znana. Niekoniecznie lubiana, ale znana. Regularne felietony na głównie feministyczne tematy niestety chyba przestały się klikać. Dlatego teraz ta sympatyczna Pani uwzięła się na piłkę nożną. I tak sobie krzyczy, i dobrze, ponieważ przynajmniej można się z czegoś pośmiać.

Piłka nożna to dźwignia patriarchatu!

Tak, nie zmyśliliśmy tego. W 2020 roku w „wysokich obcasach” Pani Środa postanowiła powiedzieć- „To oczywiście smutne, że ktoś umarł, ale nieproporcjonalność światowej rozpaczy wobec zasług zmarłego powala z nóg, a przede wszystkim odsłania ukryte fundamenty patriarchatu naszej kultury”. Tak to były słowa tej tolerancyjnej Pani o Diego Maradonie, gdy cały świat zamarł po jego śmierci. Postanowiła jeszcze dodać „wysoka pozycja męskich sportów obnaża, podobnie jak wojny, patriarchalność naszej kultury”. Tak, to, że faceci interesują się piłką według Pani profesor jest złe. Ciekawe czy Magdalena Środa tak ochoczo wspiera kobiecy football jak pluje jadem na jego męską wersję.

Orliki to wylęgarnia nacjonalizmu!

Tak. Wasz syn chce iść pograć z kolegami na orlik? Lepiej szybko mu tego zabroń. Według Pani Profesor to właśnie stamtąd wylęgają się Ci źli kibole. „Państwo podtrzymuje tego ducha rywalizacji, który przeradza się w nacjonalizm. Również budując orliki”- takie zdanie ma Pani Środa o boiskach, wybudowanych głównie dla najmłodszych. Myśleliście, że nie ma nic na obronę tej odklejonej tezy? No, oczywiście, że nie. Postanowiła jeszcze dodać parę własnych przemyśleń- „Orliki są miejscem, gdzie reprodukuje się kibolstwo, nacjonalizm. Każdej władzy taki zasób nacjonalistów w postaci kiboli bardzo się przyda”. Tak, Pani Środa mówi, że Ci młodzi chłopcy, którzy w wieku 7 lat idą sobie pokopać z kolegami to tak naprawdę spotykają się żeby uczyć się kibolstwa. Trzeba coś dodawać?

Lewandowski zarabia za dużo?

Ta cała nagonka na wszystkich lekarzy zdecydowanie jest zła. Jednak jak można połączyć to z Lewandowskim? Spokojnie, Pani Środa ma na wszystko pomysł. Na swoich social mediach pisze ona, że „Trwa jakaś gigantyczna nagonka na lekarzy, że za dużo zarabiają, że mnóstwo afer etc. Być może. Chorowanie w Polsce jest horrendalnie drogie, lekarze sporo zarabiają również z powodu nieudolności w organizowaniu służby zdrowia. Ale na Boga! Każda z gazet obok „lekarskich afer” podaje mnóstwo wiadomości z miejsc, gdzie jacyś mężczyźni, którzy nic nie potrafią (!!) prócz kopania piłki, i to też nie zawsze (polska reprezentacja) – zarabiają miliony!!!”. Tutaj było jeszcze w miarę spokojnie, ale potem postanowiła zaatakować personalnie kapitana reprezentacji Polski. Dodała jeszcze, że „Sam Lewandowski ze swoim dyplomem z Collegium Humanum mógłby jednym kopnięciem zarobić w minutę tyle co Łatwogang i Kacprzyk razem wzięci w rok„. Jak widać Środę bardzo boli nawet najlepszy polski napastnik w historii. Powinno skończyć się to pozwem, ponieważ Robert z tą uczelnią nigdy nie miał nic wspólnego. Zresztą czy wielka Pani Profesor nie wie, że Lewy zarabia po prostu tyle ile ktoś może mu zapłacić? Jak dają to bierze, głupi by nie wziął.

Rufus46, CC BY-SA 3.0, via Wikimedia Commons

Inne odklejki

Można oczywiście dodać jeszcze, że Profesor często mówiła o tym, że cieszy się gdy Polska przegrywa. Można dodawać, że nie lubi ona mistrzostw świata. Jednak czy jest jakikolwiek sens? Tutaj pilnie trzeba interwencji medycznej oraz jednej maści. Konkretnie tej na ból dupy. Wypadałoby się również przyjrzeć uczelni na której pracuje. Czy Uniwerystet Warszawski nie jest jednak zbyt poważną placówką, żeby trzymać u siebie taką osobę?

Jeśli chcesz poznać więcej treści od tego autora kliknij

Jedna odpowiedź na “Pani Profesor, która piłki się nie boi! O walce Środy z footballem”

  1. Awatar Maciej Kempiński
    Maciej Kempiński

    Jak zawsze dobry tekst!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *