Przed pojedynkiem obu drużyn faworyt był znany. Zespół z Pelplina pomimo tego, że przegrał 3 z 4 ostatnich meczów, nadal walczy o jak najlepsze miejsce w tabeli – do fazy play off. Drużyna gospodarzy nie ma już żadnych szans na play offy, a w dodatku Poznaniacy mają zapewnione utrzymanie. Podopieczni trenera Edmundsa Valeiko zmagają się z kontuzjami Jan Nowicki (uraz stawu skokowego), Mikołaj Stopierzyński (naderwanie rozcięgna podeszwowego) i Michał Samsonowicz (złamany nos). Aktualnie forma poznańskiego Basketu pozostawia wiele do życzenia – przed meczem z Decką zanotowali 8 porażek z rzędu.

Pomimo tych okoliczności Basket zaczął imponująco, wygrywając w pewnym momencie 17:8 i schodząc z prowadzeniem 13-punktowym po pierwszej kwarcie. W trzeciej kwarcie goście weszli w swój rytm, wykonali run 10:0 i wyszli na prowadzenie głównie dzięki Jaydenowi Coke-Dominguezowi (26 punktów). Gospodarze nie byli w stanie odpowiedzieć ekipie z Pelplina, która pewnie wygrała to spotkanie 79:97. Warto nadmienić, że trener Valeiko dał szansę młodym graczom, którzy dotychczas nie mieli wielu okazji do gry na parkiecie pierwszej ligi: debiutujący Remigiusz Pawlicki, Mateusz Roszczka oraz Igor Krajewski.

Aktualnie Enea Basket Poznań jest na 15. miejscu i staną przed szansą by przerwać serię porażek w lidze z Resovią Rzeszów na wyjeździe, a sezon zakończą domowym meczem z Miners Katowice. Decka Pelplin zajmuje 7. miejsce tracąc punkt do GKS-u Tychy i ŁKS-u Łódź. Pozostałe mecze drużyny Rafała Knapa to spotkanie z WKK Hotel Active Wrocław na własnym parkiecie i wyjazdowy mecz z Resovią Rzeszów.


Dodaj komentarz