Norweska piłka nożna nigdy nie była na takim poziomie, jakim jest obecnie. Pierwszy awans na mundial od 28 lat, rozkwit piłki klubowej w ostatnich latach, a także gwiazdy światowego formatu. Na papierze wygląda to jak scenariusz na czarnego konia turnieju, ale na co tak naprawdę stać Norwegów na turnieju w Ameryce?
Od wikingów po skandynawskie unie
Tak jak każde państwo skandynawskie, Norwegia kojarzy się ludziom z wikingami. Początkowo na tym terenie były małe państewka, które ostatecznie zjednoczył Harald Pięknowłosy po bitwie pod Hafrsfjord w 872 roku. Państwo w takiej postaci nie przetrwało długo, ponieważ w drugiej połowie X wieku władze na Norwegią przejęli królowie duńscy. Kraj wyzwolił Magnus I Dobry w 1035 roku.
Zasadę dziedziczności tronu wprowadzono dopiero w XIII wieku, a niedługo po tym do terytorium Norwegii włączono Islandię oraz grenlandzkie osady. W 1319 roku Norwedzy zawarli unię personalną ze Szwecją, która trwała do 1363 roku. Siedemnaście lat później zawarli sojusz z Danią. Pod koniec wieku królowa Małgorzata I zawarła związek Norwegii, Danii oraz Szwecji, nazwany unią kalmarską, która przetrwała w tej postaci do 1523 roku.
Po wojnach napoleońskich w XIX wieku Norwegia i Szwecja zawarły unię personalną, która przetrwała do 1905 roku. Królem Norwegii został wówczas Haakon VII. W pierwszej wojnie światowej kraj zachował neutralność, lecz w drugiej III Rzesza dokonała inwazji, która trwała do końca 1944 roku. W następnym roku Norwegia dołączyła do ONZ, a cztery lata później do NATO.

Wyjątkowy klimat
Pomimo położenia blisko bieguna północnego, klimat w Norwegii jest inny niż w krajach położonych na podobnych szerokościach geograficznych. Wszystko z powodu ciepłego Prądu Północnoatlantyckiego. Wybrzeże kraju jest dzięki temu przyjemnym miejscem do życia, lecz sytuacja nie ma się tak samo wewnątrz państwa. Tam już skutki prądu nie są widoczne, co powoduje, że klimat jest zgoła inny, temperatury niższe, a zimy surowsze.

Perfekcyjne eliminacje
Ostatni raz Norwedzy grali na mundialu w 1998. Wtedy wyszli z grupy z drugiego miejsca, a następnie odpadli z turnieju po porażce z Włochami 0:1.
Podczas eliminacji na turniej w USA, Kanadzie i Meksyku po raz kolejny przyszło im się mierzyć z reprezentacją Włoch. Resztę zespołów w grupie stanowiły Izrael, Estonia oraz Mołdawia. Kadra Stale Solbakkena wygrała wszystkie mecze
w grupie i pewnie awansowała na mistrzostwa świata. Norwegia zdobyła 37 bramek w europejskich
eliminacjach – najwięcej ze wszystkich drużyn. Królem strzelców został Erling Haaland, który zdobył 16 goli w 8 spotkaniach.
Zmora obrońców na wyspach
Najlepszym zawodnikiem reprezentacji Norwegii jest Erling Haaland. Napastnik Manchesteru City od lat jest wymieniany w gronie najlepszych dziewiątek świata. Jako gracz Obywateli już dwukrotnie został najskuteczniejszym graczem Premier League, a w tym sezonie po raz kolejny jest na prowadzeniu w walce o złotego buta.

Nie samym Haalandem Norwegia żyje. W minionym tygodniu odbyły się półfinały ligi mistrzów, a w meczu Arsenalu z Atletico Madryt na boisku grało dwóch Norwegów – Martin Odegaard i Alexander Sorloth. Tego pierwszego już za parę tygodni będziemy mogli oglądać w finale rozgrywek.
Coraz więcej norweskich zawodników gra w topowych europejskich klubach, a i krajowa liga rośnie w siłę. Bodo/Glimt w obecnym sezonie ligi mistrzów dotarło do 1/8 finału, wygrywając po drodze z Manchesterem City, Atletico Madryt i Interem Mediolan.
Była gwiazda Kolejorza
Norwedzy często odwiedzają także polską ekstraklasę. Kristoffer Velde reprezentował barwy Lecha Poznań przez 2 lata, grając też w europejskich pucharach. Velde był częścią składu, która pokonała Norweskie Bodo/Glimt w sezonie 2022/23.
Czarny koń mundialu?
Norwegia nigdy nie była tak rozwinięta piłkarsko jak w 2026 roku i z pewnością będą chcieli pokazać to na mundialu. Grupa z Francją, Senegalem i Irakiem nie jest prosta, ale jeśli chcą walczyć o najwyższe cele to będą musieli już na tym etapie rozgrywek pokazać, że nie są chłopcami do bicia. Pojedynek z Senegalem o drugie miejsce z pewnością będzie ciekawy, a indywidualności w obu zespołach mogą zaważyć o końcowym rezultacie.

Dodaj komentarz