Nieudany jak reprezentacja Turcji!

Turcja- zawsze murowany czarny koń. Zawsze młoda i fajna kadra i ostatnio zawsze to samo, czyli wielkie rozczarowanie.

Euro 2020 nic nas nie nauczyło

Tak, przed słynnym, covidowym Euro 2020, rozgrywanym w 2021 również to Turcja była wymieniana w roli cichego faworyta. Ekipy, która miała wszystkich zaskoczyć. Czy tak było? Tak, zaskoczyli nas bardzo negatywnie. Już w pierwszym spotkaniu z Włochami szybkie 0:3. Potem na dobicie porażki z Walią i Szwajcarią i dziękuje. Koniec mistrzostw, do widzenia. Jeden gol strzelony i aż osiem straconych. Tego nie spodziewał się wtedy nikt. Kadra została wybrana największym rozczarowaniem, a media w kraju rozgrzały się aż do czerwoności.

beIN SPORTS Türkiye, CC BY 3.0 , via Wikimedia Commons

Euro 2016 również nie było niczym przyjemnym

Poszerzony format europejskiego czempionatu miał być zbawieniem. W końcu awansu nie dawały tylko pierwsze i drugie miejsce, ale i trzecie. Oczywiście pod pewnymi warunkami. Komu nie udało się ich spełnić? Turkom. Tak, z trzecich miejsc nie wyszli tylko oni i Albania. Co zabawne już wtedy mówili o zmianach, o tym, że nie może tak być. To sobie pogadali, choć wygenerowali paru fajnych piłkarzy do kompromitowania się w latach następnych.

By Steindy (talk) 10:14, 11 April 2016 (UTC) – Own work, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=48124669

Dramat w dwóch, a zaraz i w trzech aktach na mundialu

Te mistrzostwa świata miały zmienić ten negatywny trend. Miało być fajnie, szybko, kolorowo z Yldizami, Gulerami w składzie. Co z tego wyszło? Arda gadający, że nie może tak być i kapitan Ayhan posypujący głowę popiołem. O ile można jakoś zrozumieć porażkę z Australią, która wbrew pozorom nie jest taka słaba to mecz z Parawajem to był jakiś żart. Tak, z tym samym Paragwajem, który dostał 1:4 z USA. Z tym samym, którego piłkarze ledwo co potrafią kopać. Z takimi asami przegrały nasze wieczne „czarne konie”. Pewnie teraz wiele się zmieni, będzie nowy trener, który zrobi wszystko, żeby przygotować kadrę do następnej kompromitacji, znaczy występu na Euro 2028. Można mówić, że za młoda kadra, że nieograni, ale dla mnie jest to jakieś fatum. Ktoś rzucił zły urok, który nie pozwala się rozwinąć. To nie jest taka sytuacja jak w naszej kadrze, że każdy z góry wie, że nasi jadą na jakieś zawody po prostu przegrać trzy mecze, ewentualnie jeden zremisować. Tu ciągle jest mowa o medalach, a jest dramat i tragedia tego przecież zakochanego w piłce narodu.

Jeśli chcesz poznać więcej treści od tego autora kliknij

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *