Mamy początek 2026 roku, od 2011 wiele się zmieniło. Jednak jedna rzecz jest niezmienna, to jak cudownym napastnikiem jest nasz rodak- Robert Lewandowski. Debata o najlepszym napastniku w historii powinna zakończyć się już dawno. Nasz rodak rozwiał wszelkie wątpliwości!
Lepszy od wszystkich
Serio, dalej trzeba przekonywać kogokolwiek, że Lewy chowa wszystkich w kieszeń? Wśród jego “rywali” o miano najlepszego napastnika wymienia się takich piłkarzy jak Henry, Ronaldo fenomeno czy Luis Suarez. Jednak czy da się udowodnić, że którykolwiek dorasta naszemu rodakowi do pięt?
Podyskutujmy o faktach
Robert w tym roku kończy 38 lat, gdzie byli wszyscy inni w jego wieku? Ronaldo z Brazylii zajmował się kopaniem piłki na plaży i leczeniem nadwagi. Suarez z kolei zajął się kopaniem piłki w MLS, w której jedną z gwiazd był Mateusz Bogusz, a o stosunku do piłki w USA mówi wiele to, że na nożną mówią soccer. Henry również już odpoczywał, a wcześniej miał 4 letni epizod, również w MLS. Ciekawszym przypadkiem był Ibrahimović, którego dopiero czekał last dance w Milanie. Było to jednak jedynie odcinanie kuponów od kariery. Lewandowski z kolei dalej jest rozchwytywanym piłkarzem. Jest tak dobry, że dalej trwa dyskusja o tym czy Barcelona przedłuży mu kontrakt.

Pan liga mistrzów
Liga mistrzów powinna mieć trzech patronów. Oczywiście nikt nie zabierze Ronaldo i Messiemu tego, że są królami tych rozgrywek, jednak jest jeden piłkarz, który rzucił im wyzwanie. Tak jest nim Lewandowski. Jako jeden z trzech piłkarzy przekroczył barierę 100 bramek w tych elitarnych rozgrywkach. Nikt z reszty napastników, którzy są wymieniani jako “lepsi” , nawet nie był w stanie nawiązać do tych liczb. Legendarny Henry zdobył 50 bramek, Ibrahimović 29, a Suarez całe 25. Jak widać już te rozgrywki wiele wyjaśniają.
Król wszystkich lig
Lewandowski zjada wszystkie ligi, w których gra. Bundesliga zjedzona totalnie, ale gdy wszyscy zarzucali mu, że jest piłkarzem jednych rozgrywek to poszedł do Hiszpanii i co zrobił? To co należało, w wieku 35 lat odebrał nagrodę króla strzelców. Tych nagród ma już tyle, że szafa mu się nie domyka. Należy oczywiście również wspomnieć o tym, że to Lewy ma nagrodę króla strzelców ekstraklasy. Czy Suarez i Ibra mają taką nagrodę?

Braki kadrowe
Jednak chyba najczęstszym zarzutem do Roberta jest to, że nic nie osiągnął z kadrą. Gdyby Messi urodził się w Azerbejdżanie to dalej byłby najlepszy? Z kadrą też raczej nic by nie osiągnął. Lewandowski dał naszej kadrze wszelkie podwaliny pod sukces. Strzelając ogromne ilości bramek robił co mógł, jest jednym z najlepszych strzelców międzynarodowych w historii. Żaden z napastników swoich reprezentacji narodowych nawet nie zbliżył się do liczby jego bramek, a grali w lepszych kadrach. Henry przecież jest Francuzem, Il Fenomeno był Brazylijczykiem, każdy z nich wygrał coś z kadrą. Lewy jednak, biedak nie miał wpływu na to gdzie się urodzi.

Złota piłka
Lewandowski jako jedyny poza Modriciem by blisko zdobycia złotej piłki w erze Ronaldo i Messiego. Wszyscy przecież dobrze wiemy, że to on zdobył tą nagrodę w 2020 roku. Rok później było ekstremalnie blisko, ale niestety jury wolało Messiego. Prawda jest taka, że udało mu się na jakiś czas dosiąść do stolika przy którym siedział Argentyńczyk i Portugalczyk. Mało komu udało się to osiągnąć.
Prawda jest oczywista
Można dziś dywagować co by było gdyby lewy urodził się w kraju lepszym piłkarsko. Co by było gdyby jeszcze spróbował sił w Premier League. Jednak prawda jest jedna. Mówimy o gościu, który od 15 lat nie schodzi z topu. O gościu, który w statystykach strzeleckich jako jedyny pojawia się obok Cristiano Ronaldo i Messiego. Na liście najlepszych strzelców w historii nie ma Ronaldo, nie ma Henrego, próżno szukać również Aguero. Może i część z nich była lepsza technicznie, może ktoś był szybszy. Jednak prawda jest taka, że to Lewy jest najbardziej kompletny. Gra najdłużej, strzela najwięcej, jest silny, a jego statystyki strzeleckie biją na głowę wszystkich.

Dodaj komentarz