Mecz zmarnowanych szans. Polska nie dała rady Szwecji i sędziom.

Nasza reprezentacja niestety nie podołała skandynawom. Zawiodła obrona, jednak zawiodło również to co powinno w czasach varu działać jak szwajcarski zegarek. Praca sędziów to był kryminał.

Mecz zmarnowanych szans

Polska dominowała, Polska przeważała, Szwecja strzelała. Dopóki piłka poruszała się wśród naszych formacji ofensywnych mecz oglądało się pięknie. Piotr Zieliński wysyłał kolegom piękne ciasteczka. Zalewski biegał z piłką jak Messi, a Sebastian Szymański rozgrywał jeden z najlepszych meczów w karierze. W statystykach strzałów dominowaliśmy. Posiadanie piłki wynosiło aż 67%-33% na naszą korzyść, w rzutach rożnych było 9-2 dla Polski. Dlaczego więc nie wygraliśmy?

Chensiyuan, CC BY-SA 4.0 , via Wikimedia Commons

Obrona do wymiany!

Czasami jednak Szwecja tworzyła akcje, które siały popłoch w naszej formacji defensywnej. Bednarek, który w Portugalii mecz w mecz gra cudownie, w starciach z Szwedami nie radził sobie w ogóle. Cash nie przypominał zawodnika, który jeszcze niedawno był jednym z najlepszych w Premier League. Każdy jego kontakt z piłką był zagrożeniem. Problem w tym, że nie dla Szwedów. Wiśniewski zawalił ostatnią bramkę, jednak z całej defensywy był najsolidniejszy. Kiwior zagrał po prostu przeciętnie. Niestety nie było to dobre spotkanie również dla Kamila Grabary. Bramkarz był bardzo niepewnym punktem. Po latach bogactwa na tej pozycji musimy zacząć się martwić.

Sędziowski dramat!

Powiedzieć, że mecz prowadził Pan Slavko Vińcić to nadużycie. Pan sędzia drukował to spotkanie. Wsród kontrowersji pojawiają się nieodgwizdany karny, faul Zalewskiego, którego nie było, a padł po nim gol. Sytuacją pod sam koniec, która najbardziej zagrzała nawet komentatorów była żółta kartka dla Piątka za faul, którego nie popełnił. Sędzia doliczył również 4 minuty do drugiej połowy. Na skutek gry na czas szwedzkich piłkarzy z tych czterech minut rozegraliśmy jedną. Piękna patologia. Oby ten Pan nigdy więcej nie skrzywdził już żadnej drużyny.

Polski Związek Piłki Nożnej, CC0, via Wikimedia Commons

Lewandowski może odejść, ale Urban zostaje

Po meczu jesteśmy pewni jednej rzeczy. Jan Urban zostaje, co potwierdził Cezary Kulesza, szef PZPN. Niestety dla Lewandowskiego może być to ostatnie spotkanie w kadrze. Sam zawodnik dodał po meczu relację z wymowną piosenką „time to say goodbye”. Oby to nie była prawda.

Nasze oceny

Grabara 3

Niepewny mecz, wprowadzał dużo nerwowości. Często podawał pod nogi rywali. Plusik za dość dobrą interwencje po jednym z szwedzkich strzałów. Póki co wokół gościa więcej szumu niż pożytku.

Cash 3,5

Bardzo słabe spotkanie polskiego Anglika. Zaliczył co prawda jedną świetną wrzutkę po której padł gol dla Polski. Nie wolno jednak zapominać, że był bardzo niepewny. Wszystkie kontakty z piłką na dwa razy.

Bednarek 2

Na świecie najwidoczniej istnieją dwa Janki Bednarki. Ten z Porto i ten z naszej reprezentacji. Wczoraj masa błędów. Nie przypominał zawodnika, którym zachwycają się kibice w Portugalii. Możliwe, że jeden z najgorszych piłkarzy na boisku.

Wiśniewski 4,5

Chyba najlepszy z obrońców. Spieprzył bramkę na 3:2 dla Szwecji, ale jednak to on prawie cały mecz ładnie pilnował Gyokeresa.

Kiwior 4

Kuba zagrał lepiej od swojego kolegi z Porto czyli Bednarka. Pytanie tylko czy zagrał dobrze? Zdecydowanie nie. Bardzo niepewny występ i dużo tworzonych luk, w które wpadali Szwedzi.

Szymański 9

Fantastyczny mecz naszego pomocnika. Rzadko kiedy da się być wszędzie. Sebastian jednak udowodnił, że się da. Fenomenalne podania, a parę z jego interwencji w obronie zawstydziłoby niejednego klasowego defensora.

Zieliński 8,5

Cóż za mecz naszego Piotrusia. Gdyby ktoś kogoś wkręcił i powiedział, że ten z 10 na plecach to Kevin De Bruyne w szczycie formy to ciężko byłoby zauważyć różnicę.

Zalewski 8

Cudowne spotkanie, za które mógłby dostać na spokojnie ocenę w okolicach „10”. Mankamentem jednak jest to jak dał się zrobić Szwedowi przy bramce na 2:1. Mimo, że nie faulował nurka Elangi to jednak spóźnił się z interwencją co spowodowało to całe zamieszanie.

Świderski 7

Jest brameczka jest Świder. Może nie było go widać przez całe spotkanie. To co zasługuje na wyróżnienie to jest fakt, że cały mecz miał siłę. Nie odstawał kondycyjnie, a w momencie gdy schodził z boiska przy wprowadzaniu Pietuszewskiego dalej sprawiał wrażenie świeżego. Dobry występ naszego napastnika.

Kamiński 7

Chciałoby się powiedzieć, że zagrał bardzo dobre spotkanie. Minusem jest to, że nie dał nam żadnych liczb. Fajnie się ogląda jak zawodnik jest szybki i dynamiczny, jednak jeszcze lepiej jak z tych rajdów wynika coś więcej niż kolejne przebiegnięte kilometry.

Lewandowski 6,5

Robert robił to co należy do 37 latka na boisku. Ściągał na siebie uwagę obrońców. Dał piękne podanie do Kamińskiego. Jego najważniejszą akcją w tym spotkaniu było odciągnięcie na bok Pietuszewskiego, który kłócił się z arbitrem po żółtej kartce. Możliwe, że to było ostatnie spotkanie Lewego w kadrze. To co daje nadzieje na jego pozostanie to fakt, że po meczu nie pożegnał się z kibicami.

Jeśli chcesz poznać więcej treści od tego autora kliknij

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *