Lech dostanie prezent w walce o mistrzostwo?

Wczoraj w mediach pojawiła się informacja, że Motor Lublin rozważa poddanie meczu walkowerem. Chodzi o kolejny pojedynek lublinian na własnym stadionie z obrońcą tytułu, czyli mecz z Lechem Poznań.

Powodem tak radykalnego kroku jest stan murawy na Arenie Lublin. Prezes Jakubas grzmi, że Motor ma najgorszą murawę w całej Ekstraklasie. Nawierzchnia na tym obiekcie nie była wymieniana od… 7 lat! Tegoroczne warunki atmosferyczne utrudniły regenerację trawy po zimie, a na domiar złego MOSiR zdecydował się wynająć Arenę Lublin drużynie Dynama Kijów, która swoich międzynarodowych spotkań nie może rozgrywać u siebie.

Zarządca obiektu MOSiR „Bystrzyca”, zapowiedział, że przed meczem z Lechem wymienione zostanę tylko te najbardziej uszkodzone części murawy. O takim rozwiązaniu nie chce słyszeć Zbigniew Jakubas.

Oświadczenie MOSiR w Lublinie ws. murawy na stadionie

Póki co Motor wstrzymał sprzedaż biletów na ten mecz i zapowiedział, że spróbuje rozegrać to spotkanie na innym obiekcie (chodziło o oddalony o niespełna 23,5 km stadion Górnika Łęczna). Takie rozwiązanie jest jednak mało prawdopodobne, więc wg słów prezesa, Motor poinformuje Kolejorza, że nie przystąpi do tego meczu…

Pretensje i roszczenia Zbigniewa Jakubasa wydają się być w pełni uzasadnione. Od dawna inwestuje wielkie pieniądze w Motor, a po latach rzuca mu się kłody pod nogi. Drużyny Ekstraklasy nie powinny grać na boisku, które może wypaczyć wynik uczciwej boiskowej walki. Mamy jednak nadzieję, że obie strony dojdą do konsensusu. Nie wydaje nam się, żeby ktokolwiek w Poznaniu chciałby otrzymać gratisowe 3 punkty za mecz z Motorem. Jak bronić mistrzostwo to na zielonej murawie, a nie przy zielonym stoliku.

Więcej piłkarskich treści na naszej stronie.

Jeśli chcesz poznać więcej treści od tego autora kliknij

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *