W sobotni wieczór w Crypto.com Arena kibice zobaczyli mecz, w którym zapachniało nadchodzącymi Play Offs. Koszykarze Los Angeles Lakers pokonali po dogrywce Denver Nuggets 127:125, a zwycięstwo gospodarzy przypieczętował rzut Luki Dončicia na zaledwie pół sekundy przed końcem dodatkowego czasu gry. To był wieczór wielkich gwiazd. Dončić i Nikola Jokić zakończyli spotkanie z triple-double, ale ostatnie słowo należało do słoweńskiego rozgrywającego Lakers.
Wielki pojedynek liderów
Od pierwszych minut było jasne, że spotkanie będzie starciem dwóch ofensywnych systemów opartych na wyjątkowych koszykarskich umysłach. Dončić od początku dyktował tempo gry gospodarzy. Z jednej strony punktował po indywidualnych akcjach, z drugiej konsekwentnie uruchamiał partnerów. Jokić odpowiadał w swoim stylu – spokojnie, niemal bez wysiłku kontrolując wydarzenia pod koszem i rozdając kolejne asysty. Serbski środkowy zakończył mecz z imponującą linią statystyczną: 24 punkty, 16 zbiórek i 14 asyst, notując swoje 27. triple-double w sezonie i piąte w ostatnich sześciu występach. Dončić nie pozostał jednak dłużny. Rozgrywający Lakers zdobył 30 punktów, 11 zbiórek i 13 asyst, co było jego 11. triple-double w sezonie.
Choć obaj zawodnicy dominowali na parkiecie, żadna z drużyn nie potrafiła wypracować wyraźnej przewagi.
Reaves podtrzymuje Lakers przy życiu
Jedną z najważniejszych postaci spotkania był jednak Austin Reaves. Obrońca Lakers rozegrał najlepszy ofensywny mecz wieczoru, kończąc spotkanie z 32 punktami. Najważniejszy moment jego występu nastąpił jednak w końcówce czwartej kwarty. Na tablicy wyników widniał wynik 118:115 dla Nuggets, a do końca regulaminowego czasu gry pozostawało zaledwie 5,2 sekundy. Reaves stanął na linii rzutów wolnych. Trafił pierwszy rzut, zmniejszając stratę do dwóch punktów. Drugi rzut trzeba było spudłować i liczyć na zbiórkę w ofensywie. AR spudłował, kierując piłkę w lewą stronę obręczy. Natychmiast ruszył do zbiórki, przejął odbitą piłkę i błyskawicznie oddał rzut z wyskoku. Piłka wpadła do kosza na 1,9 sekundy przed końcem, doprowadzając do remisu i dogrywki. Kosmos!

Po meczu akcję skomentował LeBron James.
– To było idealne pudło. W tamtym momencie trzeba było spudłować i mieć świetny timing. Trafił w odpowiednie miejsce obręczy, następnie zebrał piłkę i oddał pewny rzut. Perfekcyjne wykonanie – powiedział King James.
James sam zdobył 17 punktów, spędzając na parkiecie aż 40 minut.
Dogrywka godna wielkiego meczu
Dodatkowe pięć minut tylko podniosło poziom napięcia.
Obie drużyny grały agresywnie w obronie, a każdy punkt stawał się niezwykle cenny. W dogrywce Lakers i Nuggets zdobyli łącznie zaledwie 16 punktów, co najlepiej pokazuje, jak intensywna była walka o każdy centymetr parkietu. Na 15 sekund przed końcem Jokić doprowadził do kolejnego remisu, wykorzystując akcję pod koszem. Wtedy piłka ponownie trafiła w ręce Dončicia. Słoweniec spokojnie rozegrał ostatnią akcję, wykorzystując zasłonę i atakując kosz mimo dobrej obrony Nuggets. Oddał trudny rzut z wyskoku, który wpadł do kosza na 0,5 sekundy przed końcem.
Dogrywka zakończyła się wynikiem 9:7 dla Lakers, a hala w Los Angeles eksplodowała z radości.
Wsparcie z drugiego planu
Choć bohaterami wieczoru byli Dončić i Reaves, Lakers otrzymali także ważne wsparcie od pozostałych zawodników.
Marcus Smart zdobył 21 punktów, trafiając aż pięć rzutów za trzy punkty, a do tego notując kilka kluczowych akcji defensywnych. W barwach Nuggets najskuteczniejszy był Aaron Gordon, który zdobył 27 punktów. Gordon wraca do pełnej dyspozycji po dłuższej przerwie, świetnie widzieć go w takiej dyspozycji. Tim Hardaway Jr. Dorzucił 20 punktów. Dużym rozczarowaniem dla gości był występ Jamala Murraya. Rozgrywający Nuggets zdobył zaledwie 5 punktów, trafiając tylko 1 z 14 rzutów z gry w ciągu 36 minut.
Lakers rosną w tabeli
Zwycięstwo nad Nuggets było dla Lakers piątym z rzędu, co pozwoliło drużynie prowadzonej przez JJ Redicka awansować na trzecie miejsce w Konferencji Zachodniej.
Bilans 42-25 plasuje ich obecnie za Oklahoma City Thunder oraz San Antonio Spurs, ale przed Houston Rockets. Cały czas słyszę i czytam, że bilans Lakers jest lepszy niż ich gra. Czy aby na pewno?
Nuggets z bilansem 41-27 zajmują szóste miejsce i wciąż pozostają w grze o czołowe pozycje przed fazą play-off.
Mecz, który może mieć znaczenie w maju
Choć do fazy play-off pozostało jeszcze sporo spotkań, starcie Lakers z Nuggets przypominało już atmosferą koszykarską wiosnę. Tempo gry, intensywność obrony i jakość indywidualnych występów sprawiły, że był to jeden z najbardziej widowiskowych meczów sezonu. Jeśli oba zespoły spotkają się ponownie w play-offach, sobotni wieczór w Los Angeles może okazać się zapowiedzią jeszcze większych emocji.

Dodaj komentarz