Brak kontuzjowanego wieloletniego dominatora szwedzkiego żużla, Fredrika Lindgrena, sprawił, że tegoroczny finał Indywidualnych Mistrzostw Szwecji w Karlstad zapowiadał się zupełnie inaczej niż w poprzednich latach. Po raz pierwszy od dawna trudno było wskazać jednego zdecydowanego faworyta do złotego medalu. W gronie kandydatów do tytułu wymieniano przede wszystkim znajdującego się w znakomitej dyspozycji Kima Nilssona, dwukrotnego mistrza kraju Jacoba Thorssella, byłego czempiona Olivera Berntzona oraz fina startującego ze szwecką licencją Timo Lahti. Stawka była ogromna, bo oprócz prestiżowego tytułu mistrza Szwecji w tle pojawiała się również kwestia dzikiej karty na lipcową rundę Speedway Grand Prix w Malilli.
Już pierwsze serie startów pokazały, że walka o medale będzie niezwykle zacięta. Najlepiej zawody rozpoczęli Nilsson i Thorssell. Obaj imponowali szybkością, pewnością siebie oraz znakomitym dopasowaniem do wymagającego toru w Karlstad. Szczególnie Nilsson sprawiał wrażenie zawodnika, który przyjechał po złoto. Wygrywał biegi z dużą swobodą i praktycznie nie popełniał błędów.
Znacznie trudniej układał się początek turnieju dla Lahtiego i Berntzona. Obaj po trzech seriach mieli na swoim koncie zaledwie po pięć punktów, przez co znaleźli się pod sporą presją. Każda kolejna gonitwa miała dla nich ogromne znaczenie, a ewentualna wpadka mogła oznaczać pożegnanie z marzeniami o finale.
Jednym z bohaterów pierwszej części zawodów okazał się również nieco zapomniany już Tomas H. Jonasson. Były uczestnik cyklu Grand Prix i mistrz Szwecji z 2014 roku przypomniał kibicom o swoich umiejętnościach. Doskonale znany fanom z Gorzowa i Gdańska zawodnik długo utrzymywał się w ścisłej czołówce i przez moment wydawało się nawet, że może sprawić jedną z największych niespodzianek wieczoru.
Przed ostatnią serią rundy zasadniczej sytuacja była niezwykle interesująca. Pewny miejsca w finale był jedynie niepokonany Nilsson. Za jego plecami panował prawdziwy ścisk. O dwa pozostałe miejsca premiowane bezpośrednim awansem do finału walczyło aż sześciu zawodników. Różnice punktowe były minimalne, a każdy wyścig mógł całkowicie zmienić układ klasyfikacji.
Ostatecznie presję najlepiej wytrzymali najwięksi faworyci. Bezpośredni awans do wielkiego finału wywalczyli Nilsson, Thorssell i Berntzon. O ostatnie miejsce trzeba było powalczyć w biegu barażowym. Tam klasę pokazał Lahti. Zawodnik Wybrzeża Gdańsk wygrał decydujący wyścig i jako ostatni zameldował się w finale, zachowując szanse na medal.
W wielkim finale nie było jednak wątpliwości, kto tego dnia był najlepszy. Nilsson od początku turnieju prezentował poziom nieosiągalny dla większości rywali. Był szybki zarówno spod taśmy, jak i na dystansie, doskonale czytał ścieżki i praktycznie nie popełniał błędów. W najważniejszym biegu wieczoru potwierdził swoją dominację, pewnie zwyciężając i sięgając po pierwszy w karierze tytuł Indywidualnego Mistrza Szwecji.
Za jego plecami trwała walka o pozostałe miejsca na podium. Srebrny medal wywalczył Berntzon, który jako jedyny w całych zawodach znalazł sposób na pokonanie Nilssona w jednym z wyścigów rundy zasadniczej. Brąz przypadł Lahtiemu, który po trudnym początku turnieju zdołał odwrócić losy rywalizacji i zakończyć wieczór na podium. Tuż za medalami uplasował się Thorssell, który przez większość zawodów należał do ścisłej czołówki, lecz w decydującym momencie zabrakło mu nieco szczęścia.
Dla kibiców Wybrzeża Gdańsk szczególnie istotny jest fakt, że dwaj liderzy zespołu Lahti i Thorssell zameldowali się w finale mistrzostw kraju i przez cały wieczór należeli do najgroźniejszych zawodników stawki. To kolejny sygnał, że gdańszczanie dysponują zawodnikami zdolnymi do walki o najwyższe cele nie tylko w Krajowej Lidze Żużlowej, ale również na arenie międzynarodowej.
Największym zwycięzcą wieczoru został jednak Nilsson. Dla 35-letniego Szweda to najcenniejszy sukces w krajowej karierze i jednocześnie mocny argument w walce o nominację na Grand Prix Szwecji w Malilli. Jeśli organizatorzy zdecydują się postawić właśnie na nowego mistrza kraju, trudno będzie znaleźć bardziej logiczny wybór. W Karlstad Nilsson nie tylko zdobył złoty medal, pokazał również, że znajduje się obecnie w życiowej formie i jest gotowy, by ponownie zaistnieć na największej światowej scenie.
Finał Indywidualnych Mistrzostw Szwecji — Karlstad :
- Kim Nilsson 14 (3, 3, 3, 3, 2) + 1 miejsce w finale
- Oliver Berntzon 11 (0, 3, 2, 3, 3) + 2 miejsce w finale
- Timo Lahti 11 (1, 1, 3, 3, 3) + 3 miejsce w finale
- Jacob Thorssell 12 (3, 2, 3, 1, 3) + 4 miejsce w finale
- Casper Henriksson 9 (3, 2, w, 2, 2) + 2 miejsce w barażu
- Jonas Ejnermark 8 (2, 3, d, 2, 1) + 3 miejsce w barażu
- Tomas H. Jonasson 10 (2, 2, 3, w, 3) + 4 miejsce w barażu
- Philip Hellstroem Baengs 7 (2, 0, 2, 2, 1)
- Filip Hjelmand 7 (1, w, 2, 2, 2)
- Avon Van Dyck 6 (3, 0, 2, 0, 1)
- Sammy Van Dyck 6 (0, 1, 0, 3, 2)
- Anton Karlsson 5 (d, 3, 1, 1, 0)
- Noel Wahlqvist 5 (2, 1, 1, 1, d)
- Rasmus Karlsson 3 (0, 2, 0, 0, 1)
- Victor Palovaara 3 (1, 1, 1, w, t)
- Jonatan Grahn 2 (1, 0, 0, 1, 0)
- Leo Klasson 0 (0)
Bieg po biegu:
- A.Van Dyck, Hellstroem Baengs, Hjelmand, R.Karlsson
- Thorssell, Jonasson, Grahn, Berntzon
- Nilsson, Enjermark, Lahti, S.Van Dyck
- Henriksson, Wahlqvist, Palovaara, A.Karlsson (d)
- A.Karlsson, Thorssell, Lahti, Hellstroem Baengs
- Nilsson, Jonasson, Palovaara, A.Van Dyck
- Enjermark, R.Karlsson, Wahlqvist, Grahn
- Berntzon, Henriksson, S.Van Dyck, Hjelmland (w)
- Jonasson, Hellstroem Baengs, Enjermark (d), Henriksson (w)
- Thorssell, A.Van Dyck, Wahlqvist, S.Van Dyck
- Lahti, Berntzon, Palovaara, R.Karlsson
- Nilsson, Hjelmland, A.Karlsson, Grahn
- S.Van Dyck, Hellstroem Baengs, Grahn, Palovaara (w)
- Berntzon, Enjermark, A.Karlsson, A.Van Dyck
- Nilsson, Henriksson, Thorssell, R.Karlsson
- Lahti, Hjelmand, Wahlqvist, Jonasson (w)
- Berntzon, Nilsson, Hellstroem Baengs, Wahlqvist (d)
- Lahti, Henriksson, A.Van Dyck, Grahn
- Jonasson, S.Van Dyck, R.Karlsson, A.Karlsson
- Thorssell, Hjelmand, Enjermark, Klasson
- Baraż: Lahti, Henriksson, Enjermark, Jonasson
- Finał: Nilsson, Berntzon, Lahti, Thorssell

Dodaj komentarz