Derby Podkarpacia nie zawiodły, emocje, zwroty akcji i rozstrzygnięcie dopiero w ostatnim wyścigu. Choć przez większość meczu to Stal Rzeszów kontrolowała wydarzenia na torze, Cellfast Wilki Krosno do samego końca walczyły o odwrócenie losów spotkania.
Starcie w Rzeszowie od początku układało się pod dyktando gospodarzy. Zawodnicy Stali świetnie wychodzili spod taśmy i wygrywali kolejne biegi indywidualnie, szybko budując przewagę. Już pierwsza seria zakończyła się wynikiem 14:10, choć nie brakowało emocji, szczególnie w trzecim wyścigu, gdzie Marcus Birkemose i Anders Rowe stoczyli zaciętą walkę o punkt, ostatecznie rozstrzygniętą na korzyść Duńczyka.
Gospodarze nie zwalniali tempa także po przerwie. Choć przebłysk formy pokazał Luke Becker, a Andreas Lyager zaczął punktować, to kluczowy moment drugiej serii należał do duetu Rasmus Jensen/Mateusz Szczepaniak. Para Stali zamknęła Jasona Doyle’a i pewnie wygrała 5:1, wywołując euforię na trybunach. Po siedmiu biegach było 24:18 dla rzeszowian.
W kolejnych wyścigach obraz meczu niewiele się zmieniał. Gospodarze byli skuteczniejsi na starcie i utrzymywali kontrolę nad spotkaniem, powiększając przewagę nawet do dziesięciu punktów (35:25). Wydawało się, że losy derbów są już przesądzone, choć krośnianie próbowali jeszcze szukać swoich szans.
Przełom nastąpił w końcówce zawodów. Najpierw przebudził się Jason Doyle, który zaczął wygrywać kolejne biegi i ciągnąć wynik swojej drużyny. Kluczowy okazał się trzynasty wyścig,choć początkowo lepiej wystartowali gospodarze, błąd Oskara Fajfera i znakomita końcówka Australijczyka sprawiły, że Wilki wygrały 4:2 i zbliżyły się na sześć punktów (42:36).
Goście poszli za ciosem także w czternastej gonitwie, ponownie zwyciężając i doprowadzając do wyniku 44:40. Przed ostatnim biegiem wszystko było jeszcze możliwe, remis stał się realnym scenariuszem.
Decydująca odsłona dostarczyła jednak tego, co w derbach najcenniejsze, dramaturgii. Ze startu lepiej wyszli krośnianie i przez moment wydawało się, że dopną swego. Jason Doyle pewnie prowadził, ale o losach meczu zadecydowała walka o drugą pozycję. Rasmus Jensen napędzał się na dystansie i ostatecznie uporał się z Luke’em Beckerem, zapewniając Stali zwycięstwo 46:44.
Bohaterami gospodarzy było trio Jensen — Szczepaniak — Fajfer, które zdobyło po 11 punktów i przez większość spotkania nadawało ton rywalizacji. Po stronie Wilków najjaśniej świecił Doyle, który po słabszym początku zakończył mecz z 13 punktami i bonusem, wygrywając trzy ostatnie swoje biegi.
Derby Podkarpacia po raz kolejny pokazały, że w takich spotkaniach nie ma miejsca na kalkulacje. Choć Stal prowadziła niemal od startu do mety, o końcowym triumfie musiała walczyć do ostatnich metrów.
3. runda Metalkas 2. Ekstraligi (mecz zaległy)
ZKS Stal Rzeszów-Cellfast Wilki Krosno 46:44
ZKS Stal: Rasmus Jensen 11+1 (3,2*,1,3,2), Mateusz Szczepaniak 11 (3,3,3,2,0), Andreas Lyager 7 (0,2,3,2,0), Anders Rowe 0 (0,0,0,-), Oskar Fajfer 11 (3,3,3,0,2), Franciszek Majewski 5 (3,1,1,0), Maksym Borowiak 1 (1,0,-), Adrian Przybyło 0 (0)
Cellfast Wilki: Tobiasz Musielak 8+1 (2,2,2,1*,1), Marcus Birkemose 5+2 (1*,1*,0,3), Luke Becker 10+1 (1*,3,2,2,1,1), Robert Chmiel 3 (2,1,0,-,-), Jason Doyle 13+1 (2,1,1*,3,3,3), Radosław Kowalski 5 (2,0,2,1), Jakub Wieszczak 0 (0,0,-), Szymon Bańdur Ns
Bieg po biegu:
1. Jensen, Musielak, Becker, Lyager 3:3
2. Majewski, Kowalski, Borowiak, Wieszczak 4:2 (7:5)
3. Fajfer, Doyle, Birkemose, Rowe 3:3 (10:8)
4. Szczepaniak, Chmiel, Majewski, Kowalski 4:2 (14:10)
5. Becker, Lyager, Chmiel, Rowe 2:4 (16:14)
6. Fajfer, Musielak, Birkemose, Borowiak 3:3 (19:17)
7. Szczepaniak, Jensen, Doyle, Wieszczak 5:1 (24:18)
8. Fajfer, Becker, Majewski, Chmiel 4:2 (28:20)
9. Szczepaniak, Musielak, Jensen, Birkemose 4:2 (32:22)
10. Lyager, Kowalski, Doyle, Rowe 3:3 (35:25)
11. Jensen, Becker, Musielak, Majewski 3:3 (38:28)
12. Birkemose, Lyager, Kowalski, Przybyło 2:4 (40:32)
13. Doyle, Szczepaniak, Becker, Fajfer 2:4 (42:36)
14. Doyle, Fajfer, Musielak, Lyager 2:4 (44:40)
15. Doyle, Jensen, Becker, Szczepaniak 2:4 (46:44)

Dodaj komentarz