Jordania – mundialowy kopciuszek z Bliskiego Wschodu

Jutro Wielkanoc. Najważniejsze święto w tradycji chrześcijańskiej związane ze zmartwychwstaniem Jezusa Chrystusa. My nie będziemy wchodzić w rozważania teologiczne, ale przybliżymy Wam Jordanię – debiuta w futbolowych Mistrzostwach Świata, a zarazem kraj, który także odegrał dużą rolę w historii Jezusa.

Jordania to niewielki kraj położony na Bliskim Wschodzie, czyli terenie, który mówiąc delikatnie, do spokojnych nie należy. I tak jest też historia Jordanii, która sięga aż XIII w p.n.e. Wówczas to pierwsze państwa zakładała ludność semicka (Ammonici, Edomici i Moabici). 300 lat później tereny dzisiejszej Jordanii zostały podbite przez Izrael. W kolejnych wiekach ziemie te przechodziły z rąk do rąk, aż w 1517 r n.e. rządzili tu Osmanowie. I tak pozostało do zakończenia I Wojny Światowej. Po zakończeniu wojny Jordania była częścią obszaru nad którym kontrolę sprawowała Wielka Brytania. Jordania zostawała terytorium zależnym, aż do 25 maja 1946 roku, kiedy to uzyskała niepodległość od Brytyjczyków. Powstał wówczas niepodległe Królestwo Transjordanii, które 3 lata później przemianowało się na Jordanię.

Pustynnie, ale pięknie

Ten wyżynny kraj z ostatnich latach zyskiwał na popularności wśród turystów. Wpływ na to miały przede wszystkim spokojniejsze czasy na Bliskim Wschodzi oraz wyraźny spadek cen transportu lotniczego. Co przyciąga turystów do tego pustynnego kraju? Przede wszystkim cudowne pradawne zabytki, ale także surowość krajobrazu i związana z nim fauna i flora.

Fot. Jakub Mencel

Najważniejszym elementem jordańskiego krajobrazu jest Morze Martwe i przepływająca przez ten słony akwen rzeka Jordan, jednak większość kraju reprezentuje krajobraz pustynny. Cechuje się on niewielką ilością roślin i zwierząt, ale gatunki, które można tam spotkać są dla turystów bardzo interesujące. Są to między innymi: oryksy, karakale, szakale czy gazele, a jeśli chodzi o rośliny to można tam spotkać gaje oliwne, suche krzewy, a czasem dęby czy nawet sosny alpejskie.

Cuda Świata

Najważniejszym zabytkiem Jordanii to oczywiście Petra, czyli ruiny starożytnego miasta z III w p.n.e. Fani serii o Indianie Jonesie z pewnością rozpoznają tam miejsce, gdzie główny bohater zmagał się z zagadkami Św. Graala. Petra zailczana jest do nowych cudów Świata

Fot. Jakub Mencel

Wróćmy jednak jeszcze na chwilę nad Jordan. To właśnie w tej rzece, w miejscu zwanym Kasr al-Jahud, ochrzczony miał zostać Jezus Chrystus. Jest to miejsce licznych pielgrzymek wiernych z całego świata.

Kolejna monarchia na mistrzostwach

Obecnie Jordania to monarchia konstytucyjna, w której respektuje się zarówno prawo szariatu, jak i prawa bliższe zachodnim kulturom. Co ważne osoby innego wyznania niż islam nie są osądzani wg praw Mahometa. Taki system wywodzi jeszcze z czasów, kiedy na ziemiach panowali Osmanowie.

Niestety trzeba wspomnieć, że położenie Jordanii obok Izraela determinuje szereg zachowań geopolitycznych, dlatego warto wspomnieć, że Jordania to jedyny kraj obok Egiptu, który podpisał traktat pokojowy z Izraelem.

Mundialowy beniaminek

Dla krajów rozwijających się sport, a w szczególności piłka nożna, staje się jednym z wielu papierków lakmusowych. W przypadku Jordanii nie jest inaczej. Pierwszy sukces tego kraju na międzynarodowym podwórku to rok 2023, kiedy to zajęli 2. Miejsce w Pucharze Azji (porażka z 3:1 z Katarem).

Kolejnym sukcesem tej reprezentacji jest niewątpliwie awans na tegoroczny mundial.
Sukces tym większy, że Jordania jako jedna z pierwszych drużyn zapewniła sobie udział w MŚ, po zwycięstwie w grupie G azjatyckich eliminacji. Rywalami Jordanii w tej grupie była przede wszystkim Arabia Saudyjska, która ukończyła eliminacje na drugim miejscu (również z awansem) zdobywając 13 punktów – tyle samo co Jordania. 3 miejsce zajął Tadżykistan, a autsajderem tej grupy był Pakistan.

Najlepszym strzelcem tej grupy (5 goli) został Musa Al-Taamari – zawodnik francuskiego Stade Rennais. Wyceniany na 8 mln €, jest zdecydowanie największą gwiazdą tej reprezentacji. Niewielu jordańskich piłkarzy stacjonuje w Europie. Poza Taamarim na uwagę zasługuje także napastnik Ibrahim Sabra, który aktualnie reprezentuje Lokomotivę Zagrzeb, ale najprawdopodobniej w czerwcu wróci do tureckiego Goztepe.

Fars Media CorporationCC BY 4.0, via Wikimedia Commons

Jordania – Polska, karta do zapisania

Niewiele jest piłkarskich koneksji między naszymi krajami. Nasze reprezentacje do tej pory nie rozegrały żadnego spotkania, a w Ekstraklasie nigdy próżno szukać piłkarzy z tego kraju. Internety podpowiadają jednak dwa nazwiska:
– Omar Jarun 20 lat temu reprezentował Odrę Wodzisław Śląski i rozegrał kilka meczów w Pucharze Ligi;
– Seif Darwish aktualnie jest piłkarzem rzeszowskiej Stali (choć do Polski został ściągnięty przez Stal z Mielca).

Najbardziej Jaskrawym nazwiskiem, które możemy kojarzyć w kontekście Jordanii jest Łukasz Gikiewicz. Nasz obieżyświat w jordańskim klubie Al-Faisaly S.C. rozegrał łącznie 37 meczów i strzelił w nich 21 goli. Jego forma mocno przyczyniła się do zdobycia: mistrzostwa, pucharu krajowego, superpucharu, a on sam został królem strzelców w sezonie 2017/2018 (14 goli).

Prognoza redakcji – przetrzeć szlaki i pokazać się z jak najlepszej strony

Pseudonim reprezentacjo Jordanii to Al-Nashama, co po arabsku oznacza szlachetnych i odważnych ludzi. I właśnie tego oczekuje się tej reprezentacji. Jordania zmierzy się z Argentyną, Algierią oraz Austrią i każdy punkt zdobyty przez kadrę z Bliskiego Wschodu będzie pisał piękną romantyczną historię.

Niespodziewany się jednak, że któryś z grupowych rywali im na to pozwoli.

Jeśli chcesz poznać więcej treści od tego autora kliknij

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *