Nad ranem USA pokonało Paragwaj 4:1, torując sobie tym samym drogę do wyjścia z grupy D. Jednak na serio ważne rzeczy działy się ponad 2000 mil od SoFi Stadium w Los Angeles. Otóż na lotnisku w Chicago wylądował nie kto inny jak Robert Lewandowski. Najbardziej utytułowany piłkarz znad Wisły pojawił się osobiście na amerykańskiej ziemi, żeby zobaczyć co do zaoferowania ma Chicago Fire.
Mocarne plany Chicago
A jak się okazuje do zaoferowania ma całkiem sporo! Nie tylko jeśli chodzi o apanaże RL9 (15-20 mln €), ale przede wszystkim o dodatkowe profity dla rodziny piłkarza. Jak podaje Roman Kołtoń (Prawda Futbolu), właśnie z tego powodu prezentacja Amerykanów zrobiła na Robercie wielkie wrażenie. Na pierwszy plan wybijają się z pewnością szkoły dla córek oraz budynek, w którym Anna Lewandowska może prowadzić własny klub fitness. Dodatkowo przedstawione zostały Lewemu mocarne plany „Strażaków”, a wśród nich między innymi nowy stadion – Fire ma się przenieść na nowy obiekt McDonald’s Park w ciągu dwóch lat (stąd możliwość podpisania 3-letniego kontraktu).

Czy Robert Lewandowski przestanie grać w futbol a zacznie grać w soccera? Jedno jest pewne, MLS rośnie w siłę. Przenosiny do Orlando zapowiedział po sezonie Antoine Griezmann, przez kilka ostatnich lat przez amerykańską ligę przewinęło się wiele wielkich nazwisk światowego futbolu: Lionel Messi, David Backham, Didier Drogba, Zlatan Ibrahimović, Gareth Bale, Thierry Henry, to tylko 5 nazwisk, a wymieniać moglibyśmy przez kolejną stronę. Ewidentnie Robert Lewandowski idealnie wpisuje się politykę rozwoju MLS. Niepodważalny jest także fakt, że piłkarsko RL9 jest jeszcze w stanie sporo dać Chicago Fire.
„Polski” klub
Dodajmy do tego, że ponad 10 milionów Polaków (lub osób polskiego pochodzenia) żyje w USA, a Chicago, obok Nowego Jorku, to największe skupisko naszych rodaków w Stanach Zjednoczonych. Robert Lewandowski to nadal magnes, który może przyciągnąć ich na stadiony i do fanshopów to mamy komplet! Zresztą nie tylko Polacy będą ciekawi jak czołowy napastnik świata poradzi sobie w MLS.
Chicago Fire to też najbardziej „polski” klub w USA. W przeszłości barwy strażaków reprezentowali: Roman Kosecki, Piotr Nowak, Jerzy Podbrożny, Tomasz Frankowski, Krzysztof Król, Przemysław Frankowski, Kacper Przybyłko i David Poręba.
Euro 2028?
Także z punktu widzenia reprezentacji Polski to także wydaje się lepszym rozwiązaniem niż Arabia Saudyjska czy Katar. Większość kibiców biało-czerwonych, póki co nie wyobraża sobie kadry bez Lewego, a do niej znacznie bliżej z USA niż z Bliskiego Wschodu. Przy odrobinie szczęścia może zobaczymy nasza legendę na kolejnym europejskim czempionacie!
Już niedługo dowiemy się jaka będzie przyszłość Roberta i czy historia zatoczy koło. Wszak Lewy do wielkiej piłki wychodził ze Znicza, a czym byłby znicz bez ognia?

Dodaj komentarz