Europa da się lubić?

Czas na 2. kolejkę Ligi Europy. W pierwszej nasi przedstawiciele nie spełnili pokładanych w nich oczekiwań, ale po nieudanej przerwie na kadrę Urbana, polscy kibice liczą na udany wieczór!

Jako pierwszy (18:45) na boisko wybiegnie Lech Poznań, który na własnym boisku podejmie aktualnie 4. drużynę Bundesligi, czyli Bayer Leverkusen. Zeszły sezon Aptekarze zakończyli na 6. miejscu, jednak jest to bardziej jakościowa drużyna niż Mainz, z którym Kolejorz mierzył się w poprzednim sezonie, w ramach Ligi Konferencji. Największą gwiazdą drużyny z BayAreny jest oczywiście Czech Patrik Schick, który w tym sezonie trafił do siatki już 6 razy.

Niestety Lech będzie mierzyć się także ze swoimi problemami. W meczu z Bayerem nie wystąpią m.in. Radosław Murawski, Robert Gumny, a wczoraj gruchnęła wiadomość, że Niels Frederiksen odsunął od składu Pablo Rodrigueza. Powód spóźnienie na odprawę przedmeczową. Podobno nie było to pierwsze spóźnienie Hiszpana i trener postanowił go przykładnie ukarać… Po piłkarsku szkoda, ponieważ w ostatnich meczach, bardzo dobrze prezentował się on na boisku.

W pierwszym meczu LE, Lech wysoko przegrał w Londynie, miejmy nadzieję, że mimo wszystkich przeciwności dziś będzie znacznie lepiej!

O 21:00 rozpocznie się mecz Jagiellonii Białystok z Araratem Erewań. Białostocczanie w Ekstraklasie wyglądają gorzej niż Lech, ale powiedzmy sobie szczerze, że nazwa dzisiejszego rywala nie powala na kolana, więc przed Jagą idealna okazja, żeby zdobyć punkty do rankingu krajowego.

Pierwszy mecz Ormianie przegrali na własnym boisku ze Spartą Praga aż 1:4, a Jagiellonia, mimo prowadzenia, nie zdołała przywieźć punktów z Pireusu. Oby tym razem punkty zasiliły konto Polaków!

Jeśli chcesz poznać więcej treści od tego autora kliknij

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *