Koniec! Po czterech dniach koszykarskich emocji mamy zwycięzcę. Gracze z Sopotu w czwartek wsiedli do walca i przejechali się nim po innych uczestnikach turnieju.
Trefl najpierw poradził sobie z Legią Warszawa, którą zbił w tym sezonie już po raz trzeci. Można powiedzieć, że pierwszy mecz pucharowy był dla Trefla najtrudniejszy (Legia w pewnym momencie prowadziła już 10 punktami). Odrobienie tej straty i pokaz twardej psychiki nastroiły Sopocian do dwóch kolejnych meczów.
W półfinale nie było miejsca na sentymenty. Zespół trenera Mikko Larkasa od początku narzucił swoje warunki gry. Kontrola meczu od początku do końca i wysokie, pewne zwycięstwo 92:67. Zawodnicy z Sopotu dominowali w zasadzie w każdym elemencie gry, w zespole Górnika Zamek Książ Wałbrzych jedynym zawodnikiem, który próbował się przeciwstawić Treflowi okazał się Avery Anderson (33 punkty i 6 asyst ale też 8 strat).
Wreszcie wielki finał. Trefl przystąpił do tego spotkania bez kontuzjowanego kapitana zespołu – Jakub Schenk według najnowszych doniesień będzie musiał przejść operację ręki i najprawdopodobniej oznacza to koniec sezonu dla reprezentanta Polski. Dzisiaj kapitan Schenk siedział z obandażowaną ręką i obserwował jak załoga jego statku Energa Trefl Sopot płynie po Puchar Polski.
Sopocianie od samego początku postawili na wykorzystywanie przewag fizycznych. Zastal odpowiedział trafieniami zza łuku. Tak wyglądała pierwsza kwarta. Co ciekawe w drugiej to Zastal zaznaczył przewagę fizyczną i wyrównał stan rywalizacji (30:30). Trener Larkas wprowadził jednak szybką korektę – Trefl po timeoucie wyszedł dwoma wysokimi – Szymon Zapała i Mikołaj Witliński już udowodnili, że potrafią demolować rywali jeśli przebywają razem na boisku.
Każda kolejna kwarta to kilkupunktowa wygrana zawodników z Sopotu. Zastal szarpał ale Trefl mocno chwycił wynik i nie dał odebrać sobie zwycięstwa. W wywiadzie po meczu Andy Mazurczak najpierw pogratulował zawodnikom Trefla a następnie przyznał, że Zastalowi zabrakło chyba paliwa w baku (3 mecze w trzy dni, Trefl miał jednak dzień odpoczynku).
Puchar Polski jedzie do Sopotu. Gratulacje dla całej drużyny Energii Trefla Sopot! Zasłużyli.

Dodaj komentarz