Dominacja Kurtza, waleczny Lidsey. Debiut Foxes bez happy endu

Sezon w Wielkiej Brytanii nabiera rozpędu, a kolejne mecze pokazują, kto już złapał właściwy rytm, a kto wciąż szuka optymalnej formy. W Manchesterze błyszczał Brady Kurtz, odwracając losy spotkania, natomiast w King’s Lynn gospodarze bez większych problemów wykorzystali brak doświadczenia ligowego debiutanta.

Rozgrywki Rowe Motor Oil Premiership wchodzą w coraz ciekawszą fazę, a starcie Belle Vue Aces z Ipswich Witches było tego najlepszym przykładem. Choć ostatecznie gospodarze zwyciężyli 51:39, przez długi czas to goście nadawali ton rywalizacji.

Początek należał do Ipswich. Danny King wygrał inauguracyjny wyścig, a wspierany przez Toma Brennana i Tobiasza Musielaka zespół gości potrafił zbudować nawet ośmiopunktową przewagę. Brennan, dobrze znający tor w Manchesterze, szukał swoich szans głównie po zewnętrznej, a Witches przez moment mieli mecz pod kontrolą.

Sytuacja zmieniła się, gdy gospodarze sięgnęli po rezerwy taktyczne. Wtedy na pierwszy plan wysunął się Brady Kurtz. Australijczyk był nie do zatrzymania, zdobył 17 punktów i stał się liderem prawdziwego powrotu Belle Vue do meczu. Wsparcie Daniela Bewley`a, szczególnie w biegach parowych, pozwoliło „Asom” nie tylko odrobić straty, ale też przejąć inicjatywę.

Po dziewięciu wyścigach było 27:27, a końcówka należała już zdecydowanie do gospodarzy. Ostatnie biegi to ich wyraźna dominacja, podwójne zwycięstwa przeplatane kontrolowanymi remisami. Ipswich nie znalazło odpowiedzi na tempo narzucone przez rywali i ostatecznie musiało uznać wyższość Belle Vue.

Max Fricke

Równolegle w rozgrywkach Premiership Knock Out Cup King’s Lynn Stars podejmowali Northampton Foxes, dla których był to pierwszy poważny sprawdzian na tym poziomie. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem gospodarzy 50:40, a jego przebieg dość szybko ułożył się po ich myśli.

Choć goście rozpoczęli od wygranej 4:2, to od trzeciego biegu inicjatywę przejęli zawodnicy King’s Lynn. Systematycznie budowali przewagę, wykorzystując doświadczenie i lepsze dopasowanie do toru. Liderem „Gwiazd” był Chris Harris, który otarł się o komplet punktów, przegrywając tylko raz, w ostatnim biegu z bardzo szybkim Jaimonem Lidseyem.

Solidne zawody odjechali także Max Fricke i Ben Cook, dzięki czemu gospodarze mieli pełną kontrolę nad meczem już przed biegami nominowanymi. Po stronie Foxes wyróżniał się właśnie Lidsey, wspierany przez Mateja Žagara i Troya Batchelora, jednak brak szerszego wsparcia sprawił, że wynik przez większość czasu pozostawał pod kontrolą miejscowych.

Kolejne spotkania na brytyjskich torach potwierdzają, że kluczowa będzie nie tylko forma liderów, ale i głębia składu. Belle Vue wysyła wyraźny sygnał, że jest gotowe do walki o najwyższe cele, a King’s Lynn pokazuje, że u siebie może być bardzo trudne do pokonania.

Belle Vue Aces — Ipswich Witches 51:39

Belle Vue Aces: Brady Kurtz 17 (2,3,3,3,3,3); Norick Blödorn 4+2 (0,1,1*,2*); Peter Kildemand 6 (1,1,1,3); Zach Cook 8 (3,t,3,2); Dan Bewley 10+3 (1,2*,3,2*,2*); Tate Zischke 4+1(3,0,-,0,1*); William Cairns 2 (0,0,2,0)

Ipswich Witches: Tom Brennan 11 (1,3,2,1,3,1); Danny King 9+2 (3,2*,3,1*,0); Richard Lawson 6 (2,1,1,2); Scott Nicholls 0 (0,0,0,-); Tobiasz Musielak 6+1 (2*,2,2,0); Philip Hellström-Bängs 1+1 (1*,0,0,-); Jason Edwards 6+1 (2,3,0,1*,0)

King’s Lynn Stars — Northampton Foxes 50:40

King’s Lynn Stars: Max Fricke 10+2 (2,2*,3,2,1*); Michele Paco Castagna 5+1 (0,3,0,2*); Chris Harris 12+2 (2*,2*,3,3,2); Ben Cook 9+2 (3,3,2*,1*); Jan Kvěch 5+1 (2,2,0,1*); Cooper Rushen 6+1 (2,1*,1,2); Jody Scott 3+2 (1*,1*,1,0)

Northampton Foxes: Jaimon Lidsey 15+1 (3,1,1,3,1*,3,3); Troy Batchelor 7+1 (1,0,3,1,2*,0); Matej Žagar8 (0,3,0,2,3); Niels-Kristian Iversen Z/Z; Nicolai Klindt 4 (3,1,0,d,0); Kye Thomson 4 (3,0,-,1,-,0); Luke Harrison 2+1 (0,-,0,2*,-)

Jeśli chcesz poznać więcej treści od tego autora kliknij

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *