Dominacja Holdera ale to Bewley zgarnął wszystko. Brytyjczyk triumfuje w Manchesterze

Deszczowa aura, znakomita obsada i nieoczywisty bohater wieczoru, tak zapisał się tegoroczny Memorial Petera Cravena rozegrany na National Speedway Stadium. Choć przed zawodami najwięcej mówiło się o głównych faworytach, to przebieg rywalizacji pokazał, jak nieprzewidywalny potrafi być żużel. Ostatecznie zwycięstwo odniósł Daniel Bewley, który w wielkim finale pokonał znakomicie dysponowanego tego dnia Chrisa Holdera.

Jeszcze przed pierwszym biegiem do grona kandydatów do triumfu zaliczano Bewleya, Jasona Doyle oraz Brady Kurtza. Szczególnie Kurtz miał o co walczyć, bo stał przed szansą na trzeci z rzędu triumf w tej prestiżowej imprezie. Tymczasem już pierwsze wyścigi przyniosły niespodziankę, to Holder od początku narzucił rywalom swoje tempo.

Australijczyk, mistrz świata z 2012 roku, był niemal bezbłędny. Świetnie wychodził spod taśmy, a na dystansie nie pozostawiał rywalom miejsca na atak. Efekt? Komplet 15 punktów po rundzie zasadniczej i miano jedynego niepokonanego zawodnika w stawce. Za jego plecami trwała znacznie bardziej wyrównana walka. Bewley prezentował się solidnie, Doyle trzymał wysoki poziom, natomiast Kurtz przeplatał dobre wyścigi słabszymi, przez co nie zbudował sobie przewagi przed decydującą fazą zawodów.

Nie bez znaczenia była także pogoda. Padający deszcz sprawił, że tor w Manchesterze długo był wymagający i momentami utrudniał widowiskowe ściganie. Dopiero w końcówce zawodów nawierzchnia zaczęła sprzyjać bardziej ofensywnej jeździe, co kibice odczuli szczególnie w najważniejszych wyścigach dnia.

Kluczowy był baraż, w którym o trzy ostatnie miejsca w finale walczyło pięciu zawodników. Ostatecznie awans wywalczyli Kurtz, Max Fricke oraz Adam Ellis, dołączając do pewnych udziału w finale Holdera, Doyle’a i Bewleya. Stawka decydującego biegu była więc niezwykle mocna.

Sam finał dostarczył największych emocji. Holder ponownie błysnął refleksem na starcie i objął prowadzenie, kontrolując sytuację przez pierwszą część wyścigu. Wydawało się, że dopnie perfekcyjny wieczór. Wtedy jednak do akcji wkroczył Bewley. Brytyjczyk, niesiony dopingiem miejscowej publiczności, napędził się po zewnętrznej i na drugim okrążeniu wyprzedził Australijczyka. Tego prowadzenia nie oddał już do mety, wygrywając cały turniej.

Chirs Holder – były indywidualny mistrz Świata

Dla Bewley`a to zwycięstwo ma szczególne znaczenie. Wygrał po raz pierwszy na domowym torze w tym prestiżowych zawodach. Holder natomiast jeszcze kilka miesięcy temu zmagał się z poważnymi kontuzjami, złamanym obojczykiem, trzema żebrami i urazem płuca. Jego występ w Manchesterze potwierdził, że wrócił do wysokiej formy, co jest świetną wiadomością także dla jego klubu Moonfin Malesy

Po zawodach zwycięzca nie krył radości:

— Minęło kilka lat od mojego zwycięstwa, a to historyczne zawody. Myślę, że dla nas wszystkich to przede wszystkim super powrót do ścigania, ale to był niesamowity wieczór i fajnie jest stoczyć kilka dobrych pojedynków pod koniec. To sprawia, że jest jeszcze lepiej.

Bewley odniósł się również do rywalizacji z Holderem:

— Mówiłem to już kilka razy, ale zawsze jest super, kiedy jadę przeciwko Chrisowi. To zawsze coś wyjątkowego. To jeden z zawodników, których oglądam na Facebooku, gdy pojawiają się stare filmiki z tamtych czasów, które sprawiły, że zainteresowałem się żużlem.

Na trzecim miejscu zawody zakończył Kurtz, który w końcówce był coraz szybszy, ale wcześniejsze straty i gorszy wybór pola startowego w finale ograniczyły jego szanse na walkę o zwycięstwo.

Swojego zadowolenia z występu nie ukrywał także Holder:

— Tak naprawdę w ogóle nie jeździłem, więc fajnie było wyjechać i trochę się pościgać, co bywa tutaj czasem trudne. Jeśli nie jedziesz szybko, to dość szybko cię wyprzedzą. Zwłaszcza z tymi dwoma chłopakami (Dan Bewley i Brady Kurtz — dop. red.), więc cieszę się, że dotrzymałem im tempa i zrobiłem dobry wynik — przyznał Australijczyk.

Brady Kurtz – aktualny wice mistrz Świata

— Oczywiście lubię ten tor, więc przyjazd tutaj na zawody nigdy nie stanowi problemu. Wiesz, są tory, na które nie mam ochoty jeździć, ale tutaj zawsze jest dobrze, nawet jeśli chodzi o pogodę, która na początku była dość trudna. Warunki były trudne, ale tor pod koniec i tak się poprawia i można na nim ścigać się, a to jest najważniejsze — dodał.

Warto również odnotować, że przed zawodami doszło do zmian w obsadzie. Na starcie zabrakło kontuzjowanego Nielsa Kristiana Iversena oraz Fredrika Lindgrena, który wycofał się z powodów osobistych.

Memorial Petera Cravena może nie był najbardziej widowiskowym turniejem pod względem liczby mijanek, ale dostarczył solidnej dawki emocji i ważnych sygnałów przed sezonem. Najważniejszy z nich jest jasny, Daniel Bewley wrócił do gry w wielkim stylu i znów może być jednym z liderów światowego żużla.

Klasyfikacja Peter Craven Memorial:

1. Daniel Bewley (3,2,2,3,3) 13 + 1. miejsce w finale

2. Chris Holder (3,3,3,3,3) 15 + 2. miejsce w finale

3. Brady Kurtz (2,3,1,1,3) 10 + 1. miejsce w barażu + 3. miejsce w finale

4. Jason Doyle (3,1,3,3,0) 10 + 4. miejsce w finale

5. Max Fricke (0,3,2,1,3) 9 + 2. miejsce w barażu + 5. miejsce w finale

6. Adam Ellis (1,3,T,2,2) 8 + 3. miejsce w barażu + 6. miejsce w finale

7. Jan Kvěch (2,0,1,3,2) 8 + 4. miejsce w barażu

8. Chris Harris (1,2,2,2,2) 9 + 5. miejsce w barażu

9. Tom Brennan (1,1,3,2,1) 8

10. Zach Cook (0,2,3,2,0) 7

11. Sam Masters (3,1,1,0,1) 6

12. Norick Blödorn (2,0,2,1,1) 6

13. Nicolai Klindt (1,2,T,0,2) 5

14. Rasmus Jensen (2,0,1,0,1) 4

15. Peter Kildemand (0,1,0,0,0) 1

16. Tate Zischke (T,0,0,1,0) 1

17. William Cairns (0,0) 0

18. Freddy Hodder (0) 0

Bieg po biegu:

1. HOLDER, Kvech, Klindt, Kildemand

2. DOYLE, Bloedorn, Brennan, Fricke

3. BEWLEY, Kurtz, Ellis, Cook

4. Masters, Jensen, Harris, Cairns

5. ELLIS, Klindt, Brennan, Zischke

6. KURTZ, Harris, Kildemand, Bloedorn

7. FRICKE, Cook, Masters, Kvech

8. HOLDER, Bewley, Doyle, Jensen

9. COOK, Bloedorn, Jensen, Hodder

10. BRENNAN, Bewley, Masters, Kildemand

11. DOYLE, Harris, Kvech, Cairns

12. HOLDER, Fricke, Kurtz, Zischke

13. BEWLEY, Harris, Fricke, Klindt

14. DOYLE, Cook, Zischke, Kildemand

15. KVECH, Brennan, Kurtz, Jensen

16. HOLDER, Ellis, Bloedorn, Masters

17. KURTZ, Klindt, Masters, Doyle

18. FRICKE, Ellis, Jensen, Kildemand

19. BEWLEY, Kvech, Bloedorn, Zischke

20. HOLDER, Harris, Brennan, Cook

Baraż: KURTZ, Fricke, Ellis, Kvech, Harris

Finał: BEWLEY, Holder, Kurtz, Doyle, Fricke, Ellis

Jeśli chcesz poznać więcej treści od tego autora kliknij

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *