,

Czy Marc Marquez zostanie liderem na ziemi Valentino Rossiego?

Grand Prix San Marino, to miejsce niezwykle ważne w kalendarzu MotoGP. O Misano mówi się, że jest to domowy tor Valentino Rossiego. To właśnie tutaj The Doctor się wychowywał i budował fundamenty pod swoje wielkie motocyklowe dziedzictwo. O idolu wielu fanów można rozpisywać się na wiele stron, jednakże skupmy się na tym co nas czeka.

Po kapitalnej rundzie w Aragonii Marc Marquez na pewno będzie bardzo chciał powalczyć o jak najlepszy rezultat. Hiszpan w San Marino zwyciężał aż 6 razy – 4x na Hondzie i 2x na Ducati. Co oznacza, że odkąd MM93 dosiadł motocykla włoskiego producenta, to zawsze wygrywa na ziemi swojego idola z dzieciństwa, a później największego wroga. W zeszłym roku Marquez wykonał podobną scenę co Leo Messi na Santiago Bernabeu. Argentyńczyk w 2017 roku po dobiciu Realu Madryt zdjął koszulkę i pokazał ją milczącym kibicom Królewskich. Z kolei Mistrz MotoGP po zwycięstwie zdjął kombinezon na ceremonii wręczenia nagród i pokazał wymownie widzom zgromadzonym na torze swojego wielkiego oponenta – VR46. To sprawiło, że zawodnik Ducati jeszcze bardziej został znienawidzony we Włoszech, jednak ten gest na długo zostanie zapamiętany na kartach historii MotoGP

Marc Marquez traci 19 punktów do Jorge Martina w klasyfikacji generalnej. Ta przewaga jest naprawdę niewielka, ale trzeba wziąć pod uwagę, że motocykle Aprilii świetnie spisują się na szybkich zakrętach. Obecny Mistrz Świata na torach w Assen i Silverstone nie radził sobie dobrze, za to ekipy z Noale i Trackhouse jeździły wybornie i bardzo efektywnie.

Po wielkim zwycięstwie Kimiego Antonellego w F1 na Monzy, kibice z Włoch bardzo liczą na swojego motocyklistę – Marco Bezzecchiego. Jadący z 72 numerem traci do drugiego Marqueza zaledwie 5 punktów. Bez na pewno chce się odgryźć MM93 za Aragonie, jednak pytanie – czy jego głowa dojedzie?

Przed nami kolejny wspaniały weekend, gdzie na pewno nastąpią roszady w tabeli Mistrzostw Świata. Jak myślicie kto będzie najlepszy?

Jeśli chcesz poznać więcej treści od tego autora kliknij

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *