Tak, brzmi to jak clickbait, ale nim nie jest. Widzew nie dość, że wygrał to jeszcze zagrał dobre spotkanie. Nasza liga jak zawsze zaskakuje!
Wydarzenie weekendu
Mecz Lecha z Legią to jest to na co wszyscy czekali, ale Widzew chyba też zrobił coś wielkiego. Motor wydawał się być faworytem, jednak Łodzianie nie dali mu żadnych szans na triumf. Co jeszcze lepsze gospodarze zagrali bardzo dobrze. 2:0 po pewnym meczu może przybliżyć ich do utrzymania, ponieważ za ich plecami w strefie spadkowej lądują Arka i Piast Gliwice.
Lechia słabnie
Gdańszczanie niosą w tym sezonie duży krzyż. Jest nim odjęte 5 punktów za bajzel w finansach. Chłopaki Johna Carvera słyną z ładnej gry, ale coś się ostatnio zepsuło. Gdańszczanie zawsze wyglądali dobrze u siebie, ale Raków ich wytłumaczył, tak, lekko i przyjemnie, grając po prostu ładną piłkę. Lechia nie tyle przegrała, nie jest na tyle dojrzała, żeby dowozić takie mecze. Oby tylko forma wróciła, ponieważ niebezpiecznie zbliża się strefa spadkowa, Lechia do końca sezonu musi wygrać jeszcze jakieś dwa spotkania, żeby mieć ten luz, a forma spada.

Pogoń to padlina, ale Craxa też
W Krakowie zmierzyły się ze sobą dwie(poza Termalicą) najsłabsze drużyny 2026 roku. Remis 1:1 nie satysfakcjonuje prawdopodobnie nikogo. Spadek dalej jest możliwy, a w przypadku Cracovii sytuacja jest bardzo napięta. Bajzel w zarządzie przenosi się na boisko, gdzie ostatnio jest tragedia. Nie ma się co oszukiwać, Krakowianie swoje utrzymanie muszą wymodlić, może zależeć bardziej od formy rywali niż od nich. Pogoń raczej się utrzyma, ale wszystko w tym klubie woła o pomstę do nieba. Tam będą potrzebne ogromne zmiany, złośliwi powiedzieliby, że przede wszystkim na fotelu właściciela i pewnie mieliby rację. Jeśli w Szczecinie nic się w przyszłym sezonie nie zmieni, to jedyną opcją może być spadek.
Zagłębie jest żałosne
W Lubinie chyba na serio w pewnym momencie sezonu uwierzyli, że grają o coś więcej. Jednak co mądrzejsi już wtedy tonowali nastroje, że nie ma co się podniecać i, że to tylko chwilowy błąd systemu i oczywiście mieli rację. Takie Zagłębie walczy o puchary, przyjeżdża do nich tragiczna Termalica i co? I jajco, Niecieczanie wygrywają spotkanie, a Zagłębie może zostać frajerami sezonu, tak pięknie grać i wszystko przegrać na ostatniej prostej, cudo.
Reszta spotkań dowiozła

Jaga staje się solidnym średniakiem. Górnik pokazał im lekcję gry w piłkę i chyba pozbawił możliwości walki o mistrzostwo, wygrywając w Białymstoku 1:2. W „arcyciekawym” spotkaniu Wisła-Radomiak zespół trenera Baltazara prawdopodobnie przyklepał utrzymanie, wygrywając 1:0. GKS Katowice mógłby uczyć każdy zespół jak grać najbardziej nierówną piłkę. Dali sobie strzelić Koronie, przez co mecz zakończył się tylko remisem, a dla Katowiczan remis z takim rywalem to jak porażka, bo oddala ich od walki o europejskie puchary. Mecz Lech-Legia nie wylądował na tapecie, bo to nie było spotkanie, ale lekcja. Bolesna szkoła piłki w wykonaniu Poznaniaków 4:0 I KONIEC. Lech prawdopodobnie mistrzem. Z kolei w meczu Arka-Piast możliwe, że rozstrzygnęły się losy utrzymania. Niestety dla Arki spadek powoli staje się bardzo realny.

Dodaj komentarz