Przyszłość Lechii maluje się w bardzo nieciekawych barwach. Wyprzedaż w klubie jest już tylko kwestią czasu. Odszedł już trener, a reszta się pakuje. Co dalej?
John Carver
Trener, czyli wielki Boss jako pierwszy opuścił Lechię. Już przed spadkiem Carver był mocno zirytowany sytuacją w klubie. Po degradacji, już w wywiadzie od razu zapowiedział, że odchodzi. Gość zdecydowanie przerastał klub swoimi umiejętnościami. Wynalazł wielu piłkarzy, takich jak Zhelizko, Bobcek i Mena. To pod jego skrzydłami tak się rozwinęli. Sam Carver nieraz przyznawał, że lubi jak jego piłkarze popełniają błędy, bo widzi, że piłkarze próbują coś podziałać. Niestety błędów było trochę za dużo i skończyło się spadkiem. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że takiego fachowca w naszej lidze ze świecą szukać.

Ivan Zhelizko
Fenomenalny piłkarz, który wydawał się być Gdańskim mózgiem. Gdzie znajdziecie innego defensywnego pomocnika, który strzela siedem bramek i dorzuca sześć asyst? Nigdzie. Jego wartość wynosi już 4 miliony Euro i będzie bardzo łakomym kąskiem. Już Lech Poznań bacznie obserwuje sytuację Ukraińca, który zna smak gry w 1 lidze, ponieważ był tam z Lechią. Drugi raz raczej nie będzie tam chciał marnować cennych lat swojej kariery.
Camilo Mena
Kolumbijczyk był prawdziwym czarodziejem. Dziesięć asyst w ekstraklasie to niebywały wyczyn, a gdy doliczymy do tego jeszcze 5 bramek to możemy mówić o Ronaldinho z Gdańska. Tutaj walka o piłkarza będzie bardzo zacięta. Wyceniany na 4 miliony euro piłkarz będzie bardzo łakomym kąskiem. Lechia nie jest w dobrej pozycji negocjacyjnej, ciężej negocjuje się z 1 ligi niż z ekstraklasy. Przecena musi być znaczna i tu podobno jak muchy zlatują się kluby z Turcji. Nie życzymy tego żadnemu piłkarzowi, bo zdecydowanie lepszym wyborem dla tak dobrego piłkarza będą kluby z zachodu albo przynajmniej z ekstraklasy. Jedno jest pewne- szkoda, żeby taki grajek męczył się w towarzystwie Odry Opole w 1 lidze.
Tomas Bobcek
Tutaj walka o piłkarza będzie najbardziej krwiożercza. Turcja, Niemcy, ekstraklasa. Na niego rzucają się wszyscy. Chce go Widzew, chce go Trabzonspor. Transfermarkt mówi nawet o takich markach jak HSV z Hamburga. Gdzie więc odejdzie? Tego nie wiemy, ale możemy być pewni jednego. Ekstraklasy raczej na niego nie stać. Wartość rynkowa to osiem milionów euro. Nawet Widzew niestety chyba odpadnie. Jego liczby w poprzednim sezonie były fenomenalne. Niecodziennie w naszej dość mało ofensywnej lidze trafia się gość co strzela 20 bramek, a na dodatek dorzuca 6 asyst. Walka o podpis dopiero się zaczyna. Lechia może oczywiście próbować go zatrzymać, niby nie ma rzeczy niemożliwych, ale ta się taka wydaje.


Dodaj komentarz