Michał Pazdan postanowił wyżalić się na Wieczystą. Piłkarz miał już mieć podobno dogadany nowy kontrakt z klubem. Jednak w czasie wakacji dostał informacje, że żadnego przedłużenia nie będzie. Jakie jeszcze akcje odwalił klub?
Przemysław Cecherz
Co robisz z trenerem, który najpierw awansował z 2 do 1 ligi, a potem utrzymywał zespół na pozycji wicelidera? Klub postanowił takiego szkoleniowca zwolnić. Tak, na serio. Trenera, który robił takie wyniki. Bardziej szokujące były wyznania Cecherza, który powiedział, że właściciel, czyli Wojciech Kwiecień nawet do niego nie zadzwonił. Suchy komunikat i tyle, nikogo nie obchodziło to, że drugie miejsce, które zajmował klub dawało bezpośredni awans. Nikt dokładnie nie wiedział skąd się wzięło to zwolnienie. Podobno było to również wbrew piłkarzom, którzy bardzo lubili swojego trenera. Dziwne to było wyrzucenie, ale w tym klubie w sumie nic nie szokuje.
Gino Lettieri
Następcą Cecherza został właśnie Lettieri. Już na etapie zatrudnienia był to dziwny wybór, ponieważ gość od razu wydawał się bardziej bajerantem niż trenerem. Wieczysta jednak rozegrała to totalnie w swoim stylu. Dała mu całe 24 dni na pracę. Nie, nie na ustabilizowanie składu, nie na poprawę wyników. Na pracę. Chłop nie przepracował nawet miesiąca. Wyniki faktycznie były parszywe, ale czy ktokolwiek spodziewał się poprawy w 3 tygodnie? Przecież trener ledwo zdążył się w Krakowie rozpakować, a tu nagle przyszło zwolnienie. Zarządzanie na najwyższym poziomie.

Kazimierz Moskal
Cały ten bajzel po zwolnieniu Cecherza i trzytygodniowej kadencji Lettieriego szybko uporządkował trener Moskal. Pan Kazimierz wprowadził ekipę do baraży, a potem do Ekstraklasy. W każdym innym klubie dostałby ogromny kredyt zaufania. Wieczysta niestety jest inna. Sławomir Peszko jakimś cudem został jednym z dyrektorów w w klubie. Postanowił sobie ostatnio pożartować na antenie Canal +. Po dostaniu pytania o trenera Moskala i o to czy szkoleniowiec zostanie na stanowisku do końca sezonu Pan Peszko postanowił powiedzieć, że nie. Tak, Sławek powiedział na antenie, że trener zostanie wywalony przed końcem obecnego sezonu. Jak to wpływa na szatnie? Pewnie tragicznie, zresztą tak jak klub wszedł w rozgrywki. Dwie porażki i dość zła gra. To będzie ciekawy sezon.

Michał Pazdan
Historia naszego bohatera EURO 2016 jest wyjątkowo smutna. Michał zaczynał z klubem jeszcze w niższych ligach. Mimo tego, że zespół zawsze miał opinie miejsca zbierania się najemników to Pazdan był inny. Na boisku zawsze zostawiał serce, nie ważne czy był to mecz na stadionie Wisły Kraków, czy gdzieś w Pcimiu Dolnym. Wydawało się, że ponowna gra na najwyższym poziomie rozgrywkowym będzie pięknym ukoronowaniem jego krakowskiej przygody. Jednak nie. Pazdan miał być dogadany co do przedłużenia kontraktu z klubem, ale jednak nie. Jedyne co dostał to krótką wiadomość podczas wakacji, że jednak nowego kontraktu nie będzie. Chciałoby się napisać „życie”, ale bez dodania przed nim „smutne” to niestety nie wystarczy. Smutny klub, smutne wyniki, stadion jak z B-klasy i stabilizacja jak w zawieszeniu ruskiej ciężarówki. Ciężko lubić ten zespół.

Dodaj komentarz