Co cesarskie cesarzowi, a co mistrzowskie Lechowi!

Lech Poznań mistrzem. Najlepiej zarządzany klub w Polsce triumfuje drugi rok z rzędu. Najciekawsza walka aktualnie odbywa się jednak w strefie spadkowej.

Lech zrobił dwie pieczenie na jednym ogniu

Jak jednym prostym sposobem wygrać mecz i mistrza? Prezentuje poznańska lokomotywa. Klub z Bułgarskiej stracił bramkę szybko, ale równie prędko odrobił i koniec końców wygrał 3:1 z Radomiakiem. Oznacza to jedno. Drugi mistrz w ciągu dwóch sezonów. Taktyka polegająca na ostrożnym podejściu do finansów, połączona z promowaniem własnych wychowanków daje efekty w postaci kolejnych pucharów. To już nie jest klub, który sprzedaje swoje największe perełki za grosze, ale planuje długodystansowo. Inną sprawą jest to, że w 33 meczach zdobyli zaledwie 59 punktów, ale trudno, taki sezon. Nikt nie chciał się schylić po mistrza to zrobił to Lech.

Górnik nie odpuszcza Ligi Mistrzów!

Zabrzanie pokonali Wisłę Płock i dalej walczą o drugie miejsce w tabeli, które przecież również daje eliminacje do champions league. Chciałbym teraz z góry przeprosić wszystkich kibiców Górnika. Jednak czy opłaca się im tam awansować? Nieudolne władze miasta dalej utrudniają prywatyzację klubu przez Lukasa Podolskiego, a podejście do kwalifikacji w takiej formule jak wygląda to teraz niestety może zakończyć się dobrze znanym nam Eurow*ierdolem. Czas pokaże, ale gdyby jednak Poldiemu udało się kupić klub jak najszybciej to na pewno na wzmocnieniach by nie dziadował. Póki co myślimy jednak o tym sezonie, a triumf nad Wisłą Płock 1:0 daje sztywne 3 punkty.

Ales sandro, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons

Byli o krok od wygranej. Potem przypomnieli sobie, że są Cracovią.

Ekipa z Krakowa prowadziła w pewnym momencie 3:1 z Motorem. Nie byliby jednak sobą gdyby nie odwalili czegoś głupiego. Dostali dwie szybkie bramki i skończyło się na 3:3. Mogło być pewne utrzymanie, a jest obgryzanie paznokci i drżenie o ligowy byt. Gratulacje, jeśli spadną to na własne życzenie. Motor powinien cieszyć się nawet z tego jednego punktu, ponieważ to daje mu 43 oczka i prawie pewne utrzymanie. W przyszłym sezonie jednak Pan właściciel Jakubas powinien wzmocnić klub, ponieważ bez tego lepiej nie będzie. Tym bardziej, że Motor traci bramkarza, który idzie do Legii.

Premia, CC BY-SA 3.0 , via Wikimedia Commons

Pogoń robi wielkie rzeczy dla naszej piłki

Szczecinianie to najdziwniejszy klub w tym sezonie. Można cały sezon nie grać nic, a pewnie się utrzymać i nawet myśleć o górnej połowie tabeli? Można, tylko trzeba wygrywać 1:0 po nudnych spotkaniach. Ekipa trenera Thomasenberga tym razem pokonała Zagłębie wynikiem uwaga 1:0 i znowu zrobiła coś dla naszej piłki. Najpierw zwyciężyła z Wisła Płock wywalając ich z europejskich pucharów, a teraz pokonane Zagłębie. Dwa kluby, które łączy jedno, praktycznie pewny eurowpie*dol w kwalifikacjach do ligi konferencji. Na całe szczęscie istnieje Pogoń i pozbawia tą piłkarską padlinę marzeń o wielkiej, międzynarodowej piłce.

Widzew leci?

Łodzianie są okrutni. Nie dla rywali, ale dla swoich kibiców. Gdy już pojawia się nadzieja to nagle wpada jakaś głupia porażka i znowu jest strefa spadkowa albo jej okolice. Tak samo jest tym razem. Porażka z Koroną była bardzo bolesna, ponieważ teraz nic już nie zależy od Widzewa. O losie Łodzian decyduje Arka i Lechia. Wystarczyło nie sfrajerzyć się z tragiczną Koroną, ale niestety 0:1 bardzo utrudni życie. Chichotem losu jest to, że Widzew ostatni mecz gra z Piastem Gliwice, czyli ekipą prowadzoną przez Daniela Myśliwca, trenera zwolnionego z Łodzi. Teraz on jest panem życia i śmierci. Motywacja w Gliwicach będzie podwójna.

Arka mówi papa

Powiedzieć, że Arka była w ekstraklasie to powiedzieć zbyt wiele. Gdynianie na najwyższy poziom rozgrywkowy awansowali, zebrali oklep i z niej spadają. Można nawet zaryzykować twierdzenie, że byli najsłabszą ekipą w całej lidze. Termalica mimo posiadania mniejszego dorobku punktowego potrafiła zagrać coś dobrego. Arkowcy nawet gdy wygrywali to wyglądało to średnio(może poza 3:1 z Lechem). Tak czy inaczej Gdyńska frajernia leci z ekstraklasy po kompromitującym 2:3 z nie walczącą już o nic Niecieczą. Gratulujemy i dopóki nie ogarniecie kadry i nie będziecie klubem na poziomie ekstraklasy to macie gnić w niższych ligach, bo po co znowu awansować i się kompromitować.

W pozostałych meczach stabilnie…………………….jak na ekstraklasę oczywiście

Raków z Piastem pokazał piłkę efektywną, ale niezbyt efektowną. Niby wygrał 3:1, ale co jeśli bym wam powiedział, że to Gliwiczanie wyglądali lepiej? Z kolei GKS z Jagą chyba kolektywnie uznali, że wicemistrzostwo należy się Górnikowi, remis 2:2 nie satysfakcjonuje żadnej ze stron. Jagiellonia musi uważać, takie wpadki nie kosztują teraz po prostu drugiego miejsca na podium, ale możliwość gry w lidze mistrzów. Lechia z kolei nie wykorzystała szansy, którą dał jej Widzew i przegrała z Legią 1:2.

NeonFor, CC BY-SA 4.0 , via Wikimedia Commons

Jeśli chcesz poznać więcej treści od tego autora kliknij

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *