Lech Poznań mistrzem. Najlepiej zarządzany klub w Polsce triumfuje drugi rok z rzędu. Najciekawsza walka aktualnie odbywa się jednak w strefie spadkowej.
Lech zrobił dwie pieczenie na jednym ogniu
Jak jednym prostym sposobem wygrać mecz i mistrza? Prezentuje poznańska lokomotywa. Klub z Bułgarskiej stracił bramkę szybko, ale równie prędko odrobił i koniec końców wygrał 3:1 z Radomiakiem. Oznacza to jedno. Drugi mistrz w ciągu dwóch sezonów. Taktyka polegająca na ostrożnym podejściu do finansów, połączona z promowaniem własnych wychowanków daje efekty w postaci kolejnych pucharów. To już nie jest klub, który sprzedaje swoje największe perełki za grosze, ale planuje długodystansowo. Inną sprawą jest to, że w 33 meczach zdobyli zaledwie 59 punktów, ale trudno, taki sezon. Nikt nie chciał się schylić po mistrza to zrobił to Lech.
Górnik nie odpuszcza Ligi Mistrzów!
Zabrzanie pokonali Wisłę Płock i dalej walczą o drugie miejsce w tabeli, które przecież również daje eliminacje do champions league. Chciałbym teraz z góry przeprosić wszystkich kibiców Górnika. Jednak czy opłaca się im tam awansować? Nieudolne władze miasta dalej utrudniają prywatyzację klubu przez Lukasa Podolskiego, a podejście do kwalifikacji w takiej formule jak wygląda to teraz niestety może zakończyć się dobrze znanym nam Eurow*ierdolem. Czas pokaże, ale gdyby jednak Poldiemu udało się kupić klub jak najszybciej to na pewno na wzmocnieniach by nie dziadował. Póki co myślimy jednak o tym sezonie, a triumf nad Wisłą Płock 1:0 daje sztywne 3 punkty.

Byli o krok od wygranej. Potem przypomnieli sobie, że są Cracovią.
Ekipa z Krakowa prowadziła w pewnym momencie 3:1 z Motorem. Nie byliby jednak sobą gdyby nie odwalili czegoś głupiego. Dostali dwie szybkie bramki i skończyło się na 3:3. Mogło być pewne utrzymanie, a jest obgryzanie paznokci i drżenie o ligowy byt. Gratulacje, jeśli spadną to na własne życzenie. Motor powinien cieszyć się nawet z tego jednego punktu, ponieważ to daje mu 43 oczka i prawie pewne utrzymanie. W przyszłym sezonie jednak Pan właściciel Jakubas powinien wzmocnić klub, ponieważ bez tego lepiej nie będzie. Tym bardziej, że Motor traci bramkarza, który idzie do Legii.

Pogoń robi wielkie rzeczy dla naszej piłki
Szczecinianie to najdziwniejszy klub w tym sezonie. Można cały sezon nie grać nic, a pewnie się utrzymać i nawet myśleć o górnej połowie tabeli? Można, tylko trzeba wygrywać 1:0 po nudnych spotkaniach. Ekipa trenera Thomasenberga tym razem pokonała Zagłębie wynikiem uwaga 1:0 i znowu zrobiła coś dla naszej piłki. Najpierw zwyciężyła z Wisła Płock wywalając ich z europejskich pucharów, a teraz pokonane Zagłębie. Dwa kluby, które łączy jedno, praktycznie pewny eurowpie*dol w kwalifikacjach do ligi konferencji. Na całe szczęscie istnieje Pogoń i pozbawia tą piłkarską padlinę marzeń o wielkiej, międzynarodowej piłce.
Widzew leci?
Łodzianie są okrutni. Nie dla rywali, ale dla swoich kibiców. Gdy już pojawia się nadzieja to nagle wpada jakaś głupia porażka i znowu jest strefa spadkowa albo jej okolice. Tak samo jest tym razem. Porażka z Koroną była bardzo bolesna, ponieważ teraz nic już nie zależy od Widzewa. O losie Łodzian decyduje Arka i Lechia. Wystarczyło nie sfrajerzyć się z tragiczną Koroną, ale niestety 0:1 bardzo utrudni życie. Chichotem losu jest to, że Widzew ostatni mecz gra z Piastem Gliwice, czyli ekipą prowadzoną przez Daniela Myśliwca, trenera zwolnionego z Łodzi. Teraz on jest panem życia i śmierci. Motywacja w Gliwicach będzie podwójna.
Arka mówi papa
Powiedzieć, że Arka była w ekstraklasie to powiedzieć zbyt wiele. Gdynianie na najwyższy poziom rozgrywkowy awansowali, zebrali oklep i z niej spadają. Można nawet zaryzykować twierdzenie, że byli najsłabszą ekipą w całej lidze. Termalica mimo posiadania mniejszego dorobku punktowego potrafiła zagrać coś dobrego. Arkowcy nawet gdy wygrywali to wyglądało to średnio(może poza 3:1 z Lechem). Tak czy inaczej Gdyńska frajernia leci z ekstraklasy po kompromitującym 2:3 z nie walczącą już o nic Niecieczą. Gratulujemy i dopóki nie ogarniecie kadry i nie będziecie klubem na poziomie ekstraklasy to macie gnić w niższych ligach, bo po co znowu awansować i się kompromitować.
W pozostałych meczach stabilnie…………………….jak na ekstraklasę oczywiście
Raków z Piastem pokazał piłkę efektywną, ale niezbyt efektowną. Niby wygrał 3:1, ale co jeśli bym wam powiedział, że to Gliwiczanie wyglądali lepiej? Z kolei GKS z Jagą chyba kolektywnie uznali, że wicemistrzostwo należy się Górnikowi, remis 2:2 nie satysfakcjonuje żadnej ze stron. Jagiellonia musi uważać, takie wpadki nie kosztują teraz po prostu drugiego miejsca na podium, ale możliwość gry w lidze mistrzów. Lechia z kolei nie wykorzystała szansy, którą dał jej Widzew i przegrała z Legią 1:2.


Dodaj komentarz