Chrobry przed sezonem był wskazywany co najwyżej na średniaka 1 Ligi. Tymczasem ekipa z dolnego śląska może awansować do ekstraklasy. Półfinały baraży nie rozczarowały.
Chrobry triumfuje, a ŁKS znowu poznał swoje miejsce w szeregu
Głogowianie mieli w tym spotkaniu przewagę której nikt nie może kupić. Oni po prostu nic nie musieli. Zagrali tak jakby przyjechali na fajną przygodę i się udało. Mecz zakończył się wynikiem 1:1 w regulaminowym czasie. Łodzianie wyszli na prowadzenie pierwsi, ale Chrobry nie odpuścił i władował bramkę wyrównującą. Na uwagę zasługuje fakt, że pierwsza połowa tego widowiska była chyba najnudniejszym fragmentem gry w tym sezonie w jakimkolwiek meczu. Ostatecznie skazywani na porażkę Głogowianie, dzięki zwycięstwu w konkursie jedenastek jadą na wielki finał. A ŁKS? Oni jak zawsze mogą wrócić do marzeń, bo to w ostatnich latach wychodzi im najlepiej.
Wieczysta już nie taka czysta

Po nudnym pierwszym meczu kibice mieli nadzieję zobaczyć w Krakowie prawdziwe meczycho. I się nie zawiedli. Nie będzie nadużyciem gdyby powiedzieć, że ten mecz był lepszy od półfinału ligi mistrzów, konkretnie tego pomiędzy Arsenalem i Atletico. Wynik 3:2 i tak chyba nie oddaje piękna tego starcia pomiędzy Warszawiakami i Krakowianami. Akcje serio wyglądały jak z najlepszych futbolowych skrótów, a kibice mówią jasno, że to starcie powinno być wielkim finałem i szkoda, że nie mogli awansować jedni i drudzy. Lepszą piłkę jednak i tak pokazała Wieczysta i to ona zagra z Chrobrym. Patrząc się jednak na to jak zagrali z Polonią można im na spokojnie dać 90% szans na awans. Tak grających drużyn potrzebuje nasza ekstraklasa. Mało tego, Wieczysta planuje po ewentualnym awansie wielkie wzmocnienia, a na liście nazwisk są takie jak Kownacki czy Linetty. Zobaczymy, póki co trzeba się skupić na finale, bo Głogowianie tanio skóry nie sprzedadzą.

Dodaj komentarz